16 września
poniedziałek
Edyty, Korneliusza, Cypriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Angielska dominacja

Ocena: 0
710

Dwa finały europejskich pucharów – i oba z udziałem klubów z Premier League. Więcej się nie da.

Fot. PAP / EPA / PETER POWELL

W piłkarskiej Lidze Mistrzów było przez ostatnie lata nudno. Tak powie każdy, kto nie lubi Realu Madryt. „Królewscy” w najważniejszych rozgrywkach rozdawali karty i nie było na nich mocnych. A jeśli dodamy do tego dobrą grę Barcelony, Atletico Madryt i innych hiszpańskich klubów, to w Europie faktycznie wiało nudą. Zakończony właśnie sezon klubowy przyniósł zmiany, ale… nie przyniósł końca dominacji. Mamy tylko zmianę tych, którzy królują. Po panowaniu hiszpańskim przyszedł czas na supremację angielską.

Dwa finały europejskich pucharów – i oba z udziałem klubów z Premier League. Więcej się nie da. Wszyscy kochający futbol angielski mogą się czuć usatysfakcjonowani. Mnie w tej grupie nie ma, bo zawsze bliżej było mi do piłkarskich klimatów rodem z Półwyspu Iberyjskiego. Nie mam jednak wątpliwości: angielską piłkę trzeba szanować. Za co? Powodów jest kilka. Tam zawsze gra się na ogromnej intensywności, tam zawsze o zaszczyty rywalizuje do końca więcej niż 2-3 zespoły. Tam rzadko zdarza się, żeby ktoś odjechał rywalom na kilka długości. Wreszcie tam nigdy nie ma nic pewnego. Nie ma innej ligi, w której tak często zespół niżej notowany może zabrać punkty faworytowi. To jest właśnie ten wyjątkowy smak angielskiego futbolu.

Trzeba jednak też pamiętać, że ta dominacja nie wzięła się znikąd. To efekt nieprawdopodobnych pieniędzy wpompowanych w ligę przez ostatnie lata. Angielskie kluby są bogate i nie dotyczy to tylko tych najlepszych. Dowolny zespół z Premier League może w przerwie między sezonami wybrać się na łowy do większości krajów świata i kupić stamtąd wyróżniających się piłkarzy. Bo ich na to stać. Tych najlepszych stać też oczywiście na szaleństwa. Przecież zwycięzca Ligi Mistrzów zapłacił w ostatnich latach zawrotne sumy, i to wcale nie za graczy rozpalających wyobraźnię. Do Liverpoolu trafili m.in. brazylijski bramkarz Alisson – cena 67 mln funtów, oraz holenderski obrońca Virgil van Dijk – cena 75 mln funtów. Dominacja to też jednak efekt zmian w systemie szkolenia. Anglia w ostatnich latach regularnie sięga po medale mistrzostw Europy i świata w niemal wszystkich kategoriach wiekowych. Rok temu Anglicy dotarli do półfinału mundialu z młodą drużyną; średnia wieku wynosiła niewiele ponad 26 lat.

Dlatego śmiem twierdzić, że do angielskiej dominacji musimy się przyzwyczaić. Bo może się tak zdarzyć, że rywali po kątach będą rozstawiać nie tylko kluby, ale także reprezentacja Albionu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 września

"... nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie"

Dziś w Kościele: poniedziałek, XXIV tydzień zwykły
+ wspomnienie świętych męczenników Korneliusza, papieża, i Cypriana, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Tm 2,1-8; Ps 28 (27),2.7.8-9, Łk 7,1-10
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - do końca lata zapraszamy do przeglądu filmów SalveNET prezentowanych podczas minionych wakacji.


- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -