6 grudnia
piątek
Mikołaja, Jaremy, Emiliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ręce pełne roboty

Ocena: 0
1201

Jak nazwać sytuację, która może się przydarzyć na przykład polskiemu zespołowi? Jeżeli biało-czerwoni awansują na mistrzostwach Europy do strefy medalowej, to będą grali aż do 29 września. A kiedy czeka ich inauguracja Pucharu Świata? Otóż 1 października!

fot. PAP / Maciej Kulczyński

Była Liga Narodów, potem kwalifikacje olimpijskie, teraz mistrzostwa Europy, a za chwilę jeszcze będzie Puchar Świata. Tak wygląda sezon reprezentacji siatkarzy, czyli jednych z najbardziej zapracowanych polskich sportowców. Na Euro tylko raz, 10 lat temu, sięgnęliśmy po złoto. Teraz kibicom marzy się powtórka, ale – zgadzam się z trenerem – będzie miło, jak po prostu staniemy na podium. Każdy medal będzie cenny.

Kadra Vitala Heynena ma za sobą intensywny czas. Ale jakby tego było mało, tuż po zakończeniu mistrzostw Europy czeka ją jeszcze jedno zadanie. To Puchar Świata, czyli impreza, której znaczenie zmienia się z każdą edycją. Nie zmienia się za to coś innego: jej formuła. Można ją nazywać różnie, ale na pewno zasługuje na miano zabójczej. W ciągu dwóch październikowych tygodni drużyny muszą rozegrać aż 11 meczów! Turniej odbędzie się w Japonii. Stawką są nagrody finansowe i punkty do rankingu FIVB.

Najgorsze i skandaliczne jest jednak to, że kolejny raz zawodnicy traktowani są po macoszemu. Nikt nie liczy się z ludźmi, dla których siatkarscy kibice przychodzą oglądać najważniejsze imprezy. Jak nazwać sytuację, która może się przydarzyć na przykład polskiemu zespołowi? Jeżeli biało-czerwoni awansują na mistrzostwach Europy do strefy medalowej, to będą grali aż do 29 września. A kiedy czeka ich inauguracja Pucharu Świata? Otóż 1 października!

Nawet jeśli – co jest raczej niewykonalne – udałoby się znaleźć odpowiednie połączenia lotnicze, to trudno oczekiwać, by siatkarze już w samolocie nakładali stroje, by prosto z lotniska udać się na halę. Chora sytuacja. Trener Heynen znalazł jedyne w miarę logiczne rozwiązanie tej sytuacji. Jako że na japoński turniej można powołać 25 siatkarzy, a skład na każdy kolejny mecz ogłasza się godzinę przed jego rozpoczęciem, to część polskiej drużyny poleci do Azji wcześniej. Jeśli więc, czego sobie życzymy, Polacy będą walczyli o medale mistrzostw Europy, to w ten sposób część kadry zyska choć trochę czasu na złapanie oddechu. Jedno jest pewne: siatkarze o wypoczynku mogą na razie zapomnieć.

I cała sprawa to jest kolejny kamień, bo na pewno nie kamyczek, do ogródka działaczy światowej federacji. Zakończę więc apelem do prezesów, szefów i dyrektorów rządzących tą dyscypliną. Siatkarze to ludzie, a nie maszyny. Dajcie im szansę na normalne funkcjonowanie. Oni i tak regularnie mają pełne ręce roboty, nie tylko na boisku. A jak ciągle będziecie im dokładać kolejne obowiązki, to za chwilę tych sprawnych, utalentowanych rąk może zabraknąć.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 grudnia

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich..

Dziś w Kościele:
+ piątek, I tydzień Adwentu, wspomnienie obowiązkowe św. Mikołaja, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 29,17-24; Ps 27,1.4.13-14; Mt 9,27-31
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -