24 lutego
sobota
Macieja, Bogusza, Sergiusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Smutny początek jesieni

Ocena: 0
851

Jesień jako pora roku potrafi zasmucić i dać mocno w kość. Na razie za oknami mamy złotą polską jesień i źle nie jest. O wiele gorzej wygląda nasza jesień piłkarska.

UEFA zamknęła stadion Legii. Nie ma co dywagować: słusznie czy nie. Klub z Łazienkowskiej od lat ma na pieńku z europejską centralą. Ludzie uważający się za kibiców Legii co jakiś czas podpadali zachowaniem. To, co stało się przy okazji meczu z Borussią Dortmund, to niestety ciąg dalszy historii pod tytułem „W Polsce wciąż nie potrafimy bawić się sportem”. Nie dotyczy to oczywiście tylko kibiców z Warszawy. Kara, jaka spadła na Legię, jest bardzo bolesna z jednego powodu. Brak widzów na meczu z Realem Madryt to porażka nas wszystkich.

Nad Wisłę przyjedzie najsłynniejszy klub na świecie. A my go przyjmiemy pustymi trybunami. Po prostu wstyd. Ten wstyd będzie się jednak pojawiał, bo chuliganów udających kibiców nie brakuje nigdzie. I nie potrafimy sobie w Polsce z nimi poradzić. A dopóki sobie nie poradzimy, będą zdarzały się takie sytuacje, jak zamknięcia stadionów. I powinni sobie z tego zdawać sprawę ludzie chodzący na mecze w Gdańsku, Poznaniu czy Krakowie. Bo to problem nie tylko stolicy. Zamiast piłkarskiego święta przy Łazienkowskiej czeka nas niestety coś, co można porównać tylko do stypy. Bo piłka nożna, jak i cały sport, bez kibiców na trybunach nie ma sensu. Smutne to bardzo.

Smutek ogarnia mnie też, gdy widzę wśród kandydatów na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Józefa Wojciechowskiego. Od razu zaznaczę – nie jestem ślepo zapatrzony w Zbigniewa Bońka. Doceniam jednak to, co w ostatnich latach zrobił dla naszego futbolu. Za to pan Wojciechowski zasłynął tylko tym, że płacił miliony za średnich piłkarzy, psując przy okazji transferowy rynek, a później traktował ich niemal jak niewolników. Na koniec sprawił, że tak zasłużony klub jak Polonia Warszawa stoczył się niemal na samo dno. I teraz ten człowiek chce rządzić całą polską piłką. To brzmi jak kpina, ale niestety nią nie jest. Smuci też, że ten biznesmen zebrał w całym kraju 15 rekomendacji z klubów i wojewódzkich związków piłkarskich. Nawet nie chcę się zastanawiać, czym przekonał do ich wystawienia. Wiem za to, że jedyne, na co pan Wojciechowski może wystawić naszą piłkę to… pośmiewisko.

Mariusz Jankowski
Idziemy nr 41 (575), 9 października 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 25 lutego

II Niedziela Wielkiego Postu
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 9, 2-10
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz "Idziemy" - Rewelacja tajemnicy

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Materiał Partnera Portalu



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter