21 lipca
niedziela
Daniela, Diany, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Chusteczki w konfesjonale

Ocena: 3.7
2114

Tutaj mówi się o konfesjonale nie tylko Europy, ale i świata - mówi o. Urban Pudełko OFM, posługujący w Medjugoriu, w rozmowie z Ireną Świerdzewską.

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Ma Ojciec kontakt z „widzącymi” Matkę Bożą?

Nie mam kontaktów z wizjonerami. Czasami dostrzegam Mirjanę, kiedy przychodzi na niedzielną Mszę Świętą z mężem i mamą. Vicki nie widziałem. Spotykam się z jej mężem, który jest często w kościele. Raz widziałem Marię Pavlovic w jej domu. Ivan był wczoraj na liturgii, śpiewał Magnificat. Nie zabiegam o spotkania z nimi i wspólne fotografie. Nie jest mi to potrzebne do świętości.

Na zjawienia nie chodzę. Odbywają się akurat w tym czasie, gdy w kościele trwa Msza Święta. Z pełnym szacunkiem mówię: „Niech się modlą”. Słucham orędzi, staram nimi się żyć, ale skupiam się przede wszystkim nad tym, do czego tutaj się zobowiązałem – do służby w konfesjonale. Żeby ktoś nie powiedział: „Nie mogłem się wyspowiadać, bo nie było księdza”.

Jest ojciec jedynym Polakiem we wspólnocie franciszkańskiej w Medjugoriu. Dlaczego posługuje ojciec właśnie tutaj?

Wcześniej przyjeżdżałem kilkakrotnie do Medjugorja z grupami pielgrzymów. Pierwszym razem byłem sceptyczny, ale zmieniłem zdanie, kiedy przekonałem się, że ludzie przyjeżdżają tu, żeby odmienić swoje życie. Zauważyłem, jak ogromna jest tu potrzeba spowiedzi. W Polsce pracowałem w 10-tysięcznej parafii prowadzonej przez nasz zakon w Jarocinie. Pracy było stosunkowo mało i bracia mogli poradzić sobie beze mnie. Na moją prośbę od 1 września ubiegłego roku prowincjał skierował mnie do Medjugoria.

Na czym polega Ojca posługa w tym miejscu?

Spowiadam po polsku i po rosyjsku. Codziennie o godz. 13 odprawiam Mszę Świętą z kazaniem w języku polskim. Nie sądziłem, że przyda mi się tutaj znajomość języka rosyjskiego, którego uczyłem się w seminarium z myślą o wyjeździe na misje za wschodnią granicę. Nigdy tam nie byłem, a tutaj przyjeżdżają Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie. Język znam na tyle, żeby wlać im nadzieję i otuchę w serce. Zależnie od tego, kiedy przybywają pielgrzymi, siadam w konfesjonale do południa. Od 16.30 stale siedzę w konfesjonale bywa, że do 23.30. Nie noszę zegarka.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 27 (717), 7 lipca 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 21 lipca 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 lipca

"Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże"

Dziś w Kościele: niedziela XVI tygodnia zwykłego
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Rdz 18, 1-10a; Ps 15; Kol 1, 24-28; Łk 10, 38-42
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań
 

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -