17 listopada
niedziela
Salomei, Grzegorza, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Chusteczki w konfesjonale

Ocena: 3.7
2966

Tutaj mówi się o konfesjonale nie tylko Europy, ale i świata - mówi o. Urban Pudełko OFM, posługujący w Medjugoriu, w rozmowie z Ireną Świerdzewską.

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Ma Ojciec kontakt z „widzącymi” Matkę Bożą?

Nie mam kontaktów z wizjonerami. Czasami dostrzegam Mirjanę, kiedy przychodzi na niedzielną Mszę Świętą z mężem i mamą. Vicki nie widziałem. Spotykam się z jej mężem, który jest często w kościele. Raz widziałem Marię Pavlovic w jej domu. Ivan był wczoraj na liturgii, śpiewał Magnificat. Nie zabiegam o spotkania z nimi i wspólne fotografie. Nie jest mi to potrzebne do świętości.

Na zjawienia nie chodzę. Odbywają się akurat w tym czasie, gdy w kościele trwa Msza Święta. Z pełnym szacunkiem mówię: „Niech się modlą”. Słucham orędzi, staram nimi się żyć, ale skupiam się przede wszystkim nad tym, do czego tutaj się zobowiązałem – do służby w konfesjonale. Żeby ktoś nie powiedział: „Nie mogłem się wyspowiadać, bo nie było księdza”.

Jest ojciec jedynym Polakiem we wspólnocie franciszkańskiej w Medjugoriu. Dlaczego posługuje ojciec właśnie tutaj?

Wcześniej przyjeżdżałem kilkakrotnie do Medjugorja z grupami pielgrzymów. Pierwszym razem byłem sceptyczny, ale zmieniłem zdanie, kiedy przekonałem się, że ludzie przyjeżdżają tu, żeby odmienić swoje życie. Zauważyłem, jak ogromna jest tu potrzeba spowiedzi. W Polsce pracowałem w 10-tysięcznej parafii prowadzonej przez nasz zakon w Jarocinie. Pracy było stosunkowo mało i bracia mogli poradzić sobie beze mnie. Na moją prośbę od 1 września ubiegłego roku prowincjał skierował mnie do Medjugoria.

Na czym polega Ojca posługa w tym miejscu?

Spowiadam po polsku i po rosyjsku. Codziennie o godz. 13 odprawiam Mszę Świętą z kazaniem w języku polskim. Nie sądziłem, że przyda mi się tutaj znajomość języka rosyjskiego, którego uczyłem się w seminarium z myślą o wyjeździe na misje za wschodnią granicę. Nigdy tam nie byłem, a tutaj przyjeżdżają Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie. Język znam na tyle, żeby wlać im nadzieję i otuchę w serce. Zależnie od tego, kiedy przybywają pielgrzymi, siadam w konfesjonale do południa. Od 16.30 stale siedzę w konfesjonale bywa, że do 23.30. Nie noszę zegarka.

Tu w każdym konfesjonale są chusteczki. Ludzie spowiadają się z całego życia, widać taką szczerość i otwartość, i łzy. Jestem szczęśliwy, że zmieniają swoje życie.

Skąd przybywa najwięcej pielgrzymów?

Obecnie z Polski przyjeżdża o wiele więcej pielgrzymów niż z Włoch. Bardzo dużo jest pielgrzymów z dawnego bloku wschodniego, z Ukrainy, Białorusi, Litwy. Średnia wieku to 40 lat. Dużo jest młodych 20-kilkuletnich osób. Jeszcze przed moim przyjazdem gościła grupa tysiąca ginekologów z Ukrainy. Na rekolekcje dla niepełnosprawnych przybyło z Ukrainy 300 osób na wózkach inwalidzkich. Nie dla wszystkich znalazły się miejsca w hotelach i ludzie prywatnie przyjmowali ich w domach. Ogólnie daje się zauważyć w ostatnim czasie wzrost liczby pielgrzymek.

Czy to efekt pozwolenia na oficjalne organizowanie pielgrzymek i udziału w nich księży wydane przez Stolicę Apostolską?

Już wcześniej, w ubiegłym roku zaczęło przybywać więcej pielgrzymów, po tym jak przybył tu abp Henryk Hoser SAC. Jednym z pierwszych hierarchów polskich, który oficjalnie przyjechał do Medjugoria, był Sekretarz Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński.

Po decyzji Stolicy Apostolskiej spodziewamy się jeszcze większego napływu pielgrzymów z biskupami i księżmi, dotąd sceptycznie nastawionymi do Medjugoria. Księża mówili: „Po co jechać do Medjugoria, macie Gietrzwałd i Licheń”. Wszystko jest ważne, ale tutaj mówi się o konfesjonale nie tylko Europy, ale i świata.

Dzieją się tu cuda?

Ewidentnych uzdrowień fizycznych nie widziałem. Nieustannie zaś jestem świadkiem przemiany serc. Jest tu 25 konfesjonałów dla spowiedników różnych narodowości oraz 30 takich, w których zasadniczo spowiadają Chorwaci.

Podczas Festiwalu Młodych spowiada 500 księży, czy to w konfesjonałach, czy to siedząc na krzesłach. Nikomu nie przeszkadza, że w odległości 2-3 metrów od siebie jest spowiedź w różnych językach. Ludzie tu przyjeżdżają po to, żeby pojednać się z Bogiem, uporządkować życie. Wiele osób, które wciąż mają wyrzuty sumienia, po raz kolejny spowiada się po dokonaniu aborcji.

Zdarzają się także ludzie szukający sensacji. Ja tutaj żadnej sensacji nie doświadczyłem, ani tańczącego słońca, ani wirujących krzyży na niebie czy innych zjawisk. Mnie to nie interesuje. Interesują mnie przybywający ludzie i to, co się dzieje w ich sercach.

Jak odbierana jest obecność w Medjugorju abp. Henryka Hosera?

Chorwaci mają wielki szacunek do abp. Henryka Hosera, który ujął ich swoją postawą otwartości i normalności. Ludzie widzą, że się nie wynosi, żyje tym, co jest dla tych ludzi ważne. Uczestniczy w liturgii, po chorwacku odprawia Msze Świętą i głosi kazania. Kiedy jest nabożeństwo obejmujące różne nacje, mówi po chorwacku lub po francusku. Kiedy przychodzi na Eucharystię, to często odprawia je jako jeden z koncelebransów z innymi kapłanami, w albie i stule, bez specjalnych oznak biskupich. Razem z innymi idzie udzielać Komunii Świętej. Ludzie wręcz kochają abp. Hosera za jego postawę. Tutaj wiele osób żyje z handlu, prowadzi stoiska z dewocjonaliami. Arcybiskup prosił, by w niedzielę sklepiki otwarte były co najwyżej do godz. 18, żeby był czas na liturgię. Stara się porządkować życie religijne, choć zawsze o to tutaj dbano.

Jak to miejsce, do którego przybywa rocznie 2,5 mln pielgrzymów, oddziałuje na miejscowych parafian?

Chorwaci w 99,9 proc. to ludzie wierzący. Ich pobożność przekłada się na praktyki religijne. W dni powszednie na Mszy Świętej o godz. 7.30 rzadko kiedy są puste ławki. Taksówkarzy widzę najpierw na Eucharystii, potem ruszają do pracy. Podobnie jest z tymi, którzy otwierają sklepiki. W niedzielę podczas Mszy Świętej z udziałem dzieci kościół jest pełen. Na procesji Bożego Ciała mnóstwo ludzi idzie za Najświętszym Sakramentem. Znaczące jest, że kiedy odbywa się wesele, to w Medjugoriu nie organizuje się przyjęć, zabaw, potańcówek ale robi się je kilka-kilkanaście kilometrów dalej.

Na terenie kościelnym i w świątyni nie zauważyłam figurki Matki Bożej według wizji z Medjugorja. Dlaczego?

W kościele parafialnym jest figura Matki Bożej, która znajdowała się tutaj przed objawieniami. Wizerunek Matki Bożej nawiązujący do wizji z Medjugoria można zobaczyć w odległym o 38 km Tyhaljiny. O. Jozo Zovko OFM, proboszcz z Medjugoria, po objawieniach został uwięziony przez miejscowe władze. Po uwolnieniu z więzienia został wysłany do Tyhaljiny, najbardziej „czerwonej” miejscowości. Kiedy przyjechały do niego dzieci, którym ukazywała się Matka Boża, i zobaczyły stojącą w kościele figurę powiedziały, że jest to ta Pani z objawień. Białą figurkę na wzór tej z Tyhaljiny postawiono na miejscu zjawienia w Medjugoriu.

Nie ma tu również, w odróżnieniu od Lourdes czy Fatimy, procesji ze światłami i pieśniami?

Rzeczywiście, nie ma takich procesji. Wieczorem jest adoracja Najświętszego Sakramentu. W piątki jest adoracja Krzyża Świętego. Jest modlitwa różańcowa w ciągu dnia. W ogóle dużo jest ciszy. W latach 80. i 90. próbowano nawet badać tu powietrze, próbując dociec, dlaczego ludzie są tu tacy spokojni, wyciszeni.

Skąd tutaj wzięło się tak wiele dzieł miłosierdzia?

O. Slavko Barbarić OFM, po wojnie domowej w latach 1992-1995, utworzył dom dla osieroconych dzieci „Wioska Maryi”. Dzieci mieszkały w małych grupach po około siedmioro z siostrą zakonną, tak by miały namiastkę rodziny. Obok kolonii domów jest przedszkole, z którego korzystają także dzieci z okolicy. Oprócz tego powstał Dom Ojca Miłosiernego, gdzie mieszkają mężczyźni po przejściach – narkomani, byli więźniowie, alkoholicy, uzależnieni. Zaskakujące, że wychodzenie z nałogów odbywa się bez udziału psychologów, bez farmakologii, a z włączeniem w terapię modlitwy i pracy. Powstał Dom Matki Kryspiny dla samotnych matek z dziećmi i kobiet w ciąży. Jest też dzieło Pomocna Ręka Miłosierdzia Bożego działająca tak jak Caritas.

W Medjugorju wiele jest wspólnot duchowych – ok. trzydziestu, m.in. Cenacolo opiekująca się młodymi ludźmi po przejściach czy francuska Wspólnota Błogosławieństw.

Obok tego długa jest lista rekolekcji dla różnych grup. W marcu były rekolekcje dla osób prowadzących medjugorskie centra pokoju oraz grupy modlitewne, pielgrzymkowe i charytatywne. Zaplanowane są rekolekcje w obronie życia, rekolekcje ewangelizacyjne dla osób niepełnosprawnych i chorych dzieci. Na rekolekcje kapłańskie przyjeżdża 500 księży, w tym wielu z Ukrainy i wielu grekokatolików. Są też rekolekcje dla sportowców. Dla wszystkich chętnych są rekolekcje z postem o chlebie i wodzie.

Co Ojcu daje to miejsce?

Cieszę się, że mogę tu służyć ludziom. Daje mi to ogromną radość i satysfakcję. Rzuciłem w Medjugoriu wieloletni nałóg palenia papierosów. Chcę być świętym, a tu można się dobrze „wyregulować”.

 


O. Urban Pudełko OFM (ur. 1954 r.) w sierpniu 1979 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych (franciszkanie), w 1986 r. przyjął święcenia kapłańskie, w zakonie pełnił funkcje gwardiana, wikarego i proboszcza parafi, rekolekcjonisty i misjonarza, był kapelanem Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej w Orliku k. Chojnic, kapelanem schroniska dla bezdomnych w Policach k. Szczecina, pracował w Sankt Pölten w Austrii.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

NIEDZIELNY DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 XI

Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Dziś w Kościele:
niedziela XXXIII tygodnia zwykłego
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Ml 3,19-20a; Ps 98 (97),5-9; 2Tes 3,7-12; Łk 21,5-19
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Komentarz tygodnika Idziemy

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -