20 października
środa
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Światło wiary

Ocena: 5
817

Wiara to nie tylko poddanie się Bogu, lecz także przemiana własnego życia.

fot.pixabay.com

Uczeń na pytanie katechety o to, czym jest wiara, odpowiedział: „To, co Pan Bóg daje, aby zrozumieć to, co księża mówią”. Prawdopodobnie jest to podkoloryzowany przykład, który ilustruje, jak łatwo skupiamy się na samej treści naszej wiary, pomijając aspekt „przylgnięcia człowieka do Boga” (por. KKK 150). Oczywiście, że wiara jest też „dobrowolnym uznaniem całej prawdy, którą Bóg objawił. Jako osobowe przylgnięcie człowieka do Boga i uznanie prawdy, którą On objawił, wiara chrześcijańska różni się od wiary w osobę ludzką. Jest więc słuszne i dobre powierzyć się całkowicie Bogu i wierzyć w sposób absolutny w to, co On mówi. Byłoby rzeczą daremną i fałszywą pokładać taką wiarę w stworzeniu” (tamże).

W czasie swojego krótkiego pontyfikatu Jan Paweł I (1978) poprowadził cztery katechezy, jedna z nich była poświęcona wierze. Nawiązał w niej do literatury włoskiej: „Trilussa (Carlo Alberto Salustri, 1871-1950) w jednym ze swoich wierszy napisał: «Drobna, stara, niewidoma kobieta, którą spotkałem w noc, kiedy zgubiłem się w środku lasu, powiedziała do mnie: Jeśli nie znasz drogi, pójdę z tobą, znam drogę. Jeśli będziesz miał odwagi pójść za mną, będę cię wzywała od czasu do czasu. Poprowadzę do nizin, gdzie rośnie cyprys, czy na szczyt, gdzie jest krzyż. Odpowiedziałem: Może być, ale wydaje mi się dziwne, że ktoś, kto nie widzi, może być przewodnikiem… Wtedy niewidoma kobieta wzięła mnie za rękę, westchnęła i powiedziała: – Chodź! To była wiara»”. Papież puentował swój przykład: „Jako poezja ma swój wdzięk. Jako teologia jest wadliwa”.

Wiara to nie tylko poddanie się Bogu, lecz także przemiana własnego życia. Nie jest tylko kwestią wiary w rzeczy, które Bóg objawił, ale wiary w Niego, który zasługuje na naszą ufność, który tak bardzo nas umiłował. Trudno jest również przyjąć niektóre prawdy, ponieważ prawdy wiary są dwojakiego rodzaju: jedne są przyjemne, inne są wezwaniem. Na przykład miło jest usłyszeć, że Bóg jest bardzo czuły wobec nas, bardziej niż matka wobec swoich dzieci, jak mówi Izajasz. Dużo trudniej, że nawrócenie oznacza zmianę życia, naprawienie szkody, unikanie okazji do grzechu.

Porównanie wiary z kruchą babcią, która przeprowadzi przez agresywny świat, ma jednak swoją rację. W obliczu potężnych ideologii, mających siłę zmieniać prawa narodów, eliminując z nich najbardziej podstawowe elementy, jak szacunek do życia, rodziny czy wolności religijnej, wydaje się, że wiara jest na przegranej pozycji. A jednak „tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo o godzinie,
której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter