8 kwietnia
środa
Cezaryny, Dionizego, Julii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Za trudna Biblia?

Ocena: 4.95
944

 

Żydzi byli zobowiązani do dawania dziesięciny. Czy i nas to dotyczy?

Faryzeuszom Jezus mówi, że dają dziesięcinę ze wszystkiego, nawet z kopru, natomiast nie ma w tym miłości. Jezus mówi, że najważniejsza jest miłość. Jeżeli ta dziesięcina jest wyrazem miłości, to jest dobra. Dziesięcina była kiedyś rodzajem podatku kościelnego na utrzymanie świątyni, kapłanów i kultu. To był prosty sposób. W wielu krajach funkcjonuje i dzisiaj. Ale najpierw ma być miłość. Jak to rozumieć? Wzbudzić miłość przez relację z drugim, konkretnym człowiekiem. Stosunkowo łatwo dać pieniądze, ale zaangażowanie jest ważniejsze. Miłosierny Samarytanin dał dwa denary na leczenie poranionego, ale przede wszystkim się nim zajął, poświęcił czas na opiekę nad nim. Można więc ofiarować czas, słowo, zaangażowanie.

 

Skąd wiemy, że faryzeusze byli źli, przecież chcieli przestrzegać prawa?

O faryzeuszach nie wiemy prawie nic, o saduceuszach wiemy jeszcze mniej. Faryzeusza znamy przynajmniej jednego z jego własnych pism i poglądów – to był św. Paweł. Faryzeusze byli ściśle, niewolniczo przywiązani do prawa. Z jednej strony to dobrze, bo zachowali dziedzictwo Izraela, ale z drugiej strony to zawężało im horyzonty. Prawo Mojżeszowe, Tora, oznacza wychowanie, kształtowanie człowieka, a oni sprowadzili to wszystko do wypełniania określonych przepisów. Jednak prawo to coś więcej niż wypełnianie przepisów. Między innymi o to Jezus się z nimi kłóci.

 

Jezus jednak skrupulatnie wyjaśnia przykazania podczas Kazania na Górze. Czy mamy rozumieć, że w ogóle nie można się gniewać?

Jezus wyjaśnia przykazania w konkretnym kluczu. Zaczyna od przykazania „Nie zabijaj”, kończy na przykazaniu miłości. Prawo nie ma być wypełnione w drobiazgach, ale w duchu miłości. Przykazania dają się sprowadzić do Dekalogu i do przykazania miłości. Chodzi o to, aby nie krzywdzić drugiego człowieka, a skrzywdzić można też słowem, gniewem, wyzwiskiem, poniżeniem.

 

Przecież uczucie gniewu pojawia się niezależnie od naszej woli.

Nie mówimy o uczuciach, chodzi o to, co człowiek mówi. To nie jest kwestia samych uczuć. Za wypowiedzi można zostać podanym do sądu.

 

A jeśli już daliśmy się ponieść gniewowi?

Pojednać się, i to szybko, zanim przeciwnik poda nas do sądu.

 

Jezus zaostrza także przestrzeganie szóstego przykazania: nie patrzeć pożądliwie.

Jezus patrzy na serce, na to, jak się odnosi mężczyzna do kobiety, a kobieta do mężczyzny.

 

Nie zawsze za myślą idą czyny. Usiłowanie i planowanie przestępstwa przez prawo jest traktowane lżej niż samo przestępstwo.

Właśnie o to Jezusowi chodzi: aby się zawczasu opamiętać. Prawnik może zanalizować planowanie przestępstwa, ale to, co jest we wnętrzu serca człowieka, jest nieuchwytne dla innych. W sercu zapadają decyzje moralne.

 

A co to znaczy: „niech wasza mowa będzie: tak, tak, nie, nie”?

Jezus każe być konkretnym, jeśli chodzi o poglądy, o wyrażane opinie. Nie należy powoływać się na Boga w sytuacji naszych rozgrywek, złych intencji. Chodzi o intencje serca człowieka, aby drugiemu nie czynić krzywdy.

 

Miłować nieprzyjaciół? Jak to możliwe?

Mamy przykład już w Starym Testamencie. Dawid pokazuje, że chociaż Saul jest jego nieprzyjacielem, nie chce mu uczynić krzywdy, zostawia to Bogu. Nie my mamy wymierzać sprawiedliwość, w sensie potępiania drugiego człowieka. W wielu sytuacjach zostawiamy to Bogu i czekamy, aby przemienił jego serce.

 

Mamy być doskonali aż tak jak Bóg. Łatwo powiedzieć...

Doskonały, hojny dla wszystkich, nie robi różnic, Jego słońce wschodzi nad złymi i dobrymi.

 

Szatan obiecuje Jezusowi podczas kuszenia, że da Mu cały świat. Ale przecież to Bóg stworzył świat i nie potrzebuje go dostać w prezencie...

Szatan ma pewną władzę i może sprawić, że człowiekowi się poszczęści finansowo, będzie miał powodzenie w sprawie, która jest dla niego ważna, ale cel jest jeden: odłączyć od Bożej miłości. Właśnie to zaproponował Jezusowi, że da mu wszystko, co będzie chciał, ale pod warunkiem: żeby przestał być w relacji z Bogiem.

 

Trudności w lekturze Pisma Świętego jest tak wiele, że muszę zapytać: czy to prawda, że nie jest przeznaczone do samodzielnego wyjaśniania?

Tak, po to właśnie Biblie katolickie zawsze były zaopatrzone w przypisy. Warto korzystać z tej pomocy, aby zrozumieć kontekst kulturowy i językowy tamtych czasów.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 kwietnia


Witaj, nasz Królu i Zbawicielu,
Ty sam zlitowałeś się nad grzesznymi.

Dziś w Kościele: Środa w Wielkim Tygodniu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 50,4-9a; Ps 69,8-10.21-22.31 i 33-34; Mt 26,14-25
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter