22 sierpnia
czwartek
Cezarego, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czy grozi nam brak wody?

Ocena: 0
596

Pod względem posiadanych zasobów wody Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie - mówi Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w rozmowie z Piotrem Kościńskim.

Fot. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej

Spojrzenie na Wisłę może przerażać: największa polska rzeka prawie wyschła! Co się dzieje?

To efekt zmian klimatu, sytuacja, która się powtarza w ciągu ostatnich lat – właściwie co roku latem są okresy, kiedy poziom wody w Wiśle i innych rzekach drastycznie spada. Zarazem warto zauważyć, co powodują wahania pogody: zaledwie dwa miesiące temu w Warszawie obserwowaliśmy falę wezbraniową i poziom wody wynosił sześć metrów, dziś jest to zaledwie około 35 centymetrów, czyli bardzo niewiele. To zaś oznacza, że musimy przebudować całą politykę gospodarowania wodą w Polsce, tak żeby rzeki nie wysychały.

Przez wiele minionych lat nie budowano żadnych zbiorników retencyjnych, niczego, co by powstrzymywało wodę na terytorium naszego kraju. Jedyne, co powstawało, to poldery i zbiorniki suche, mające służyć w przypadku powodzi i przejmować część za dużej ilości wody. Nie było wystarczającego zrozumienia i wrażliwości na kwestie związane z prawidłową gospodarką wodną. Żadnego zbiornika wodnego nie zamknięto śluzą czy stopniem, nie budowano zbiorników mokrych! Tymczasem powstrzymanie odpływu wody jest dla nas obecnie priorytetem.

Polska, jeśli chodzi o zasoby wodne w przeliczeniu na jednego mieszkańca, jest na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej, bo zaledwie 6,5 proc. wody przepływającej przez nasz kraj udaje się nam zatrzymać. Ogólnopolski Program Rozwoju Retencji zakłada, że w ciągu siedmiu lat osiągniemy poziom 15 proc., a więc ponad dwa razy więcej niż obecnie. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada średnio 1600 metrów sześciennych wody w ciągu roku. Jest to trzy razy mniej, niż wynosi średnia dla Europy – 4500 metrów sześciennych na rok. Ponadto w Polsce zasoby wody są rozmieszczone nierównomiernie: na obszarach południowych, wyżynnych i górskich jest ich więcej niż w środkowej i północnej części kraju, gdzie mamy do czynienia z deficytem wody. To koniecznie musimy zmienić.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 33 (722), 18 sierpnia 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 2 września 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 sierpnia



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -