18 czerwca
wtorek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rozmowy intymne

Ocena: 3.48333
488

W sejmie trwa procedowanie projektów ustaw dotyczących ułatwienia zabijania dzieci nienarodzonych, autorstwa ugrupowań wchodzących w skład koalicji 13 grudnia. Pokrętny język, jakim rządzący opisują ten proceder, sprawia, że osoby nieprzyzwyczajone do współczesnej nowomowy nie widzą grozy zawartej w tych dokumentach, bo oczywiście wnioskodawcy unikają nazywania wprost, o co chodzi w planowanych zmianach. Mamy więc „liberalizację prawa aborcyjnego”, „depenalizację aborcji i pomoc w niej”, a także „prawo osoby w ciąży do świadczenia zdrowotnego w postaci przerwania ciąży w okresie pierwszych 12 tygodni jej trwania”. Jest jeszcze „nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która przewiduje dostępność jednego z hormonalnych środków antykoncepcyjnych – octanu uliprystalu – dla osób powyżej 15 lat”. Między tymi wszystkimi słowami ukryty jest zawsze ten najważniejszy przekaz: to, że nowy przepis całkowicie ignoruje fundamentalne prawo do życia każdego człowieka, bez którego żadne inne prawo nie ma sensu, bo co nam po jakichś przepisach, skoro komuś wolno nas zabić, i to w majestacie prawa. Ale ten właśnie język zdominował przekaz publiczny.

Dziś nawet lekarz w telewizji publicznej protestuje przeciwko nazywaniu tabletki „dzień po” aborcyjną, bo przecież – cytuję – „zapłodniona komórka jajowa” nie jest według niego człowiekiem. Inna zaś pani lekarz ginekolog w wywiadzie publicznym ośmiela się nazywać ciążę – cytuję – „pasożytem”. To jest wiedza, jaką dziś dostają nasze dzieci.

Najwyższy więc czas przyjąć ten stan rzeczy do wiadomości i nie liczyć na pomoc kogokolwiek w przekazywaniu tak fundamentalnych treści, jak to, że aborcja jest złem w każdej postaci i że życie człowieka musi być chronione od chwili jego poczęcia. Aktywność wszystkich działaczy i organizacji pro-life jest ogromnie ważna, zasługuje na nasze wsparcie i najwyższy szacunek, ale prawdziwa walka o życie musi się rozegrać w naszych rodzinach, w bliskich relacjach międzyludzkich. Musimy znaleźć w sobie odwagę i rozmawiać po kobiecemu, w intymny, dyskretny sposób, z wnuczkami, córkami, koleżankami. Zapewnić każdą, nawet najbardziej nowoczesną i wyzwoloną kobietę i dziewczynę, że aborcja nigdy nie jest wyjściem z żadnej, nawet trudnej ciąży, i że ma się nie bać ani nie wstydzić nam powiedzieć, jeśli ma taki problem. I że zawsze jej pomożemy, gdyby znalazła się w sytuacji dla siebie pozornie bez wyjścia. Że wspólnie poszukamy rozwiązania, jak urządzić świat na nowo, gdy dziecko przyjdzie na świat.

Choćby rządzący Polską uchwalili dzisiaj tak liberalne prawo aborcyjne, że na samą myśl o nim otwieramy oczy z przerażenia, to i tak niech ono nie ma dla nas znaczenia. Nikomu, żadnej z nas, nie wolno tego prawa zastosować w życiu. Ta zasada nie dotyczy tylko katolików; dotyczy każdego człowieka. Każdego, kto chce ocalić swoje człowieczeństwo.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autorka jest doktorem nauk humanistycznych, dziennikarką i medioznawcą, wiceprezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 czerwca

Wtorek, XI Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 43-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter