27 listopada
niedziela
Waleriana, Wirgiliusza, Maksyma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dwadzieścia obrazów Boga

Ocena: 0
620

Proste formy pobożności to droga do świętości. Różaniec jest dostępny dla nas wszystkich. Pokazał to św. Jan Paweł II. - mówi o. Jarosław Kupczak OP, profesor teologii dogmatycznej i znawca myśli św. Jana Pawła II, w rozmowie z Barbarą Stefanską.

fot. archiwum prywatne o. Kopczaka

Dwadzieścia lat temu Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Rosarium Virginis Mariae”, wprowadzający tajemnice światła. Jakie znaczenie ma ten dokument w kontekście całości pontyfikatu?

Cały pontyfikat Jana Pawła II trzeba widzieć jako znaczące pogłębienie i docenienie kultu maryjnego. Po Soborze Watykańskim II obowiązywała „uboga” mariologia, którą w pewien sposób zaproponował sam Sobór, przede wszystkim ze względów ekumenicznych, żeby wyciągnąć rękę do innych wyznań, zwłaszcza protestanckich. Konstytucja o Kościele „Lumen gentium” zawiera jeden, ostatni rozdział, na temat Matki Bożej. W czasie obrad soborowych toczył się spór o miejsce mariologii, przy czym ówczesny biskup Karol Wojtyła mocno podkreślał, że zubożenie nauki o Maryi przyczyni się do zdeformowania eklezjologii. Rzeczywiście, Kościół po Soborze na Zachodzie zaczął być postrzegany jako organizacja charytatywna, stowarzyszenie wiernych służące celom społecznym.

Jan Paweł II od początku pontyfikatu wskazywał na znaczenie kultu Matki Bożej. Nie robił tego na pokaz. Bóg w swojej Opatrzności zechciał, by polski papież od dzieciństwa był niesłychanie maryjny. Potem maryjne „Totus Tuus” stało się jego dewizą biskupią i papieską. Wydaje się, że w 2. połowie XX w. nikt nie uczynił tyle dla rozpowszechnienia różańca, podkreślenia jego znaczenia, co właśnie Jan Paweł II – poprzez swoje wypowiedzi, takie jak list o różańcu, a przede wszystkim przez przykład. Miliony ludzi widziało go z różańcem w ręku podczas spacerów po Watykanie, wypraw górskich czy w innych sytuacjach.

 

W ten sposób Jan Paweł II pokazał, że modlitwa różańcowa jest dla każdego?

To jest drugi istotny kontekst. Po Soborze wykreowano spór pomiędzy tzw. pobożnością ludową, do której zaliczano różaniec, a tym, co błędnie nazwano pobożnością soborową, rzekomo rozumną, wyrażającą się przede wszystkim w czytaniu Pisma Świętego. Ta bzdura na fali rewolucji posoborowej została rozpowszechniona i znalazła miejsce w poczytnych tygodnikach i w niektórych środowiskach inteligencji katolickiej. Także w Polsce.

Przeciwstawienie dwóch rodzajów pobożności w wielu kościołach Zachodu doprowadziło do fatalnych skutków, czyli zlikwidowania nabożeństw różańcowych, procesji Bożego Ciała czy wystawienia Najświętszego Sakramentu. Jan Paweł II od początku swego pontyfikatu bardzo świadomie to fałszywe rozróżnienie przekraczał. On sam jest przykładem wysublimowanego intelektualisty, filozofa, teologa, który śpiewał z siostrami nabożeństwa majowe i czerwcowe, odmawiał różaniec czy przywrócił procesje Corpus Christi w Rzymie.

To wszystko stanowi szeroki kontekst listu Jana Pawła II o różańcu i jego znaczenia dla pobożności oraz tożsamości katolickiej.

 

Jan Paweł II podkreśla w liście, że różaniec jest modlitwą kontemplacyjną. Co to oznacza?

Nie przepadam za słowem „kontemplować”, które sugeruje wyspecjalizowany rodzaj modlitwy, do której potrzeba specjalnych kompetencji. Wystarczy, że powiemy, że różaniec jest bardzo ważną formą modlitwy. Każda modlitwa jest spotkaniem z Bogiem, a każde spotkanie łączy się z patrzeniem na drugą osobę, o czym pięknie pisze papież w tym liście. Za wyrafinowanym słowem pochodzącym z łacińskiego contemplatio kryje się coś bardzo prostego: spotykając się z Bogiem, trzeba patrzeć na Niego. A dwadzieścia tajemnic różańca podzielonych na części pokazuje nam dwadzieścia obrazów Boga, na którego – jak pisze papież – możemy patrzeć razem z Maryją. Mamy dwadzieścia ikon Boga, przed którymi, dzięki czasowej strukturze tej modlitwy, trzeba się zatrzymać. To jest jak w galerii obrazów – nie wystarczy przejść korytarzem, kluczowe jest zatrzymanie się przed każdym obrazem i popatrzenie na niego.

 

Co do tej galerii obrazów Boga wnoszą tajemnice światła?

Przez pięćset lat katolicy odmawiali trzy części różańca. Radosną, w której Matka Boża w pewnym sensie odgrywa najważniejszą rolę, potem dwie części związane z tajemnicą paschalną – bolesną i chwalebną. Jan Paweł II uzupełnił go o część czwartą, dotyczącą życia publicznego Jezusa. To jest pięć fundamentalnych wydarzeń, przez które – jak pięknie pisze papież – prześwieca światło dotyczące tajemnicy Chrystusa. Dzięki temu chrześcijanie uzyskali pełniejszy obraz życia Chrystusa – pięć dodatkowych świateł dotyczących jego działalności publicznej.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 27 listopada

Niedziela, I tydzień Adwentu
Czuwajcie więc, bo nie wiecie,
w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mt 24,37-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ komentarz "Idziemy" - Teraz

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter