21 września
poniedziałek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Różańcowa wyspa

Ocena: 0
478

Mieszkańcy Szaróweczki na przedmieściach Chmielnickiego na Ukrainie do dziś rozmawiają po polsku i pielęgnują rodzinne tradycje, choć ich przodkowie przywędrowali tu z Mazowsza ponad trzysta lat temu.

fot. arch. parafi i MB Różańcowej w Szaróweczce

W parafii Matki Bożej Różańcowej mieszka dziś blisko tysiąc Polaków, wśród których posługuje ks. Andrzej Kinowski.

– Po dwudziestu latach kapłaństwa zobaczyłem, że bardzo daleko odszedłem od słów, które umieściłem na obrazku prymicyjnym „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3,30). Należałem do Rady Kapłańskiej, do Rady Konsultorów, byłem spowiednikiem seminarium warszawsko-praskiego – opowiada. Dlatego poprosił abp. Henryka Hosera SAC o zgodę na wyjazd na misje.

– Byłem wtedy proboszczem parafii Zabraniec, w której byłem zakochany – przyznaje. Mieszkańcy obawiali się, że proboszcz prędko obejmie większą parafię. W ks. Kinowskim kiełkowała już myśl o wyjeździe, zapewniał więc, że jeśli odejdzie, nie będzie to ani większa, ani bogatsza parafia.

Początkowym kierunkiem był Kazachstan, ale wyszło inaczej. – Jeden z kolegów pracował na Ukrainie i zaprosił mnie do siebie. Spotkaliśmy się z bp. Leonem Dubrawskim i tak się zaczęło – opowiada ks. Kinowski. Do Szaróweczki pojechał z zadaniem budowy Parku Nowego Życia im. św. Jana Pawła II.

Rozpoczął pracę w Szaróweczce 7 października 2010 r., w odpust Matki Bożej Różańcowej. Pierwsze lody między nim a parafianami pękły przy okazji Święta Niepodległości. – Uczulano mnie, żeby o polskości mówić dyskretnie, ale serce nie pozwoliło – mówi ks. Kinowski. Poprosił o wywieszenie flag polskich razem z ukraińskimi. Zaproponował też zaproszenie ukraińskich sąsiadów do wspólnego świętowania przy stole z polskimi potrawami, z koncertem polskich pieśni i piosenek. – Chciałem pokazać, że szanujemy ludzi, wśród których żyjemy, ale chcemy cieszyć się z odzyskania niepodległości przez Polskę. Moi parafianie właśnie na to czekali.

Parafia w Szaróweczce od zawsze była polska, a mieszkańcy pragnęli, by posługę pełnił tu polski ksiądz. Płynnie mówią po ukraińsku, ale niezmiernie ważna jest dla nich Msza Święta po polsku. Do niedawna „białą wroną” nazywano tego, kto przyznawał się do polskości i wiary katolickiej, ale dużo się zmieniło. – Dziś czujemy się lubiani i jako katolicy, i jako Mazurzy, bo tak tu nazywają Polaków – podkreśla ks. Kinowski.

Pomysł na budowę Parku Nowego Życia im. św. Jana Pawła II zrodził się, jeszcze gdy w parafii pracował ks. Paweł Rossa. Miały powstać tu ścieżki różańcowe. Parafianie są zżyci z tą modlitwą. Najstarsi z nich pamiętają czasy, gdy za odmawianie Różańca trafiało się do więzienia i nie zawsze się z niego wychodziło.

Po wielu perturbacjach udało się uzyskać zgodę na zagospodarowanie nie dwóch, a siedmiu hektarów. Obecny projekt przewiduje, że alejki będą wiodły na dziedzińce różańcowe, które pomieszczą ok. stu osób. Na każdym z nich zobaczymy przedstawienie pięciu tajemnic danej części różańca. Na terenie parku powstaną kalwaria, amfiteatr i boisko sportowe, a także trenażery i plac zabaw ufundowane przez Senat RP. Najważniejsze jednak jest to, że powstanie świetlica środowiskowa i poradnia rodzinna. – Fachową pomoc otrzymają małżeństwa mające trudności z poczęciem dziecka czy osoby wychodzące z uzależnień – dopowiada ks. Kinowski, ale dodaje, że jego parafianie nie mogą się doczekać, by w parku po prostu… pospacerować.

– Biskup Leon, widząc plany zagospodarowania, powiedział: „Cudowny projekt, musi tam jeszcze powstać seminarium” – uśmiecha się ks. Kinowski. Dzięki finansowaniu ze strony diecezji budowa seminarium jest zaawansowana. Obok powstanie instytut dla świeckich. Szaróweczka będzie prawdziwym duchowym centrum diecezji kamieniecko-podolskiej.

Utrzymanie parafii i budowa parku spoczywa na parafianach. Dzięki ich ofiarności i wsparciu życzliwych ludzi udało się wyposażyć prezbiterium, podwyższyć kościelną wieżę, otynkować oraz pomalować kościół, doprowadzić do konsekracji w Roku Miłosierdzia. Na wykończenie czeka zakrystia i plebania, ale teraz priorytetem jest park. Trzeba go ogrodzić, wprowadzić ciężki sprzęt dla ukształtowania terenu – Sami nie poradzimy sobie, by wszystko sfinansować. Przez koronawirus odchodzi wsparcie, które mogłem uzyskać, głosząc rekolekcje. Można pomóc przez modlitwę i przekazywanie informacji Szaróweczce albo przez wsparcie materialne. A może ktoś wymienia sprzęt do odśnieżania albo ogrodzenie posesji i dawne mógłby podarować naszej parafii? – mówi z nadzieją ks. Kinowski.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Poniedziałek, XXV Tydzień zwykły
+ Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
«Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 4,1-7.11-13; Ps 19,2-5; Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter