14 grudnia
sobota
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tylko w Strzelnie

Ocena: 0
4817

Do Strzelna przybywają miłośnicy sztuki romańskiej z całego świata. A przecież jeszcze nie wszystkie tajemnice tutejszych świątyń zostały odkryte.

Legenda mówi, że przez Strzelno przejeżdżał św. Wojciech, zmierzając do Prus. Pamiątkę tego wydarzenia stanowi ogromny głaz, na który według podania najechał znużony drogą woźnica, prowadzący powóz świętego. Pojazd nie wywrócił się jednak, gdyż kamień miał się stać elastyczny jak guma. Do dziś pozostały w nim specyficzne zagłębienia. Mówi się, że to ślady koła i końskich kopyt. Na wzgórzu znajdują się jeszcze trzy inne tajemnicze głazy. Prawdopodobnie służyły jako ołtarze sprawowanym tu kultom pogańskim. W XII w. na to miejsce przybyły norbertanki i opiekowały się nim aż do kasaty zgromadzenia przez Prusaków w 1837 r.

 

Romański unikat

Na Wzgórzu św. Wojciecha dumnie stoją dwa kościoły. Ten pod wezwaniem św. Prokopa według kroniki Jana Długosza został konsekrowany 16 marca 1133 r. Zbudowany na planie koła, jest największą rotundą romańską w Polsce. – Jest też jedyną romańską rotundą na świecie, która ma kwadratowe prezbiterium. Kościoły tego typu zazwyczaj są zamykane półkolistą absydą – wyjaśnia Damian Rybak, przewodnik i kustosz Muzeum Romańskiego Ośrodka Kultury im. Ottona i Bolesława.

W tylnej części świątyni widać emporę – miejsce, gdzie zasiadali książęta. – Gościli tu Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt Stary, Jan III Sobieski – wymienia Damian Rybak. – Współczesne koronowane głowy również Strzelno odwiedzają. Miałem okazję oprowadzać tutaj księżną hiszpańską, wielu ambasadorów czy kardynałów – dodaje.

Zwiedzając wnętrze, warto zwrócić uwagę na XII-wieczną kropielnicę wyciosaną w jednym kamieniu i znajdujące się w prezbiterium najstarsze w Polsce (1531) stacje drogi krzyżowej. W nawie głównej odkryto pozostałości po romańskim grobie. Wiąże się z nim legenda. Panny, które poszukują wybranka serca, powinny do grobowca wrzucić lewą ręką przez prawe ramię symboliczny grosz i wypowiedzieć słowa: „Święty Prokopie, daj mi po chłopie, może być kulawy, o jednym oku, byle w tym roku”.

W kościele Msze Święte są dziś odprawiane przy wyjątkowych okazjach, np. ślubów. Ze względu na świetną akustykę odbywają się tutaj również koncerty.

 

Ukryte skarby

Z rotundą św. Prokopa sąsiaduje bazylika Świętej Trójcy. Razem wyglądają, jakby dzieliły je epoki, ale obie powstały w średniowieczu. – Zwiedzających wprowadza w błąd barokowa fasada bazyliki. Świątynia ma ponad osiemset lat. Została konsekrowana w 1216 r., ale kilkakrotnie ją przebudowywano – mówi Damian Rybak. Zachowały się oryginalne romańskie mury, wszystkie sklepienia są natomiast gotyckie. – W bocznej kaplicy św. Barbary znajduje się jedno z najstarszych w Polsce sklepienie palmowe – podkreśla przewodnik.

Najcenniejszym zabytkiem architektonicznym bazyliki są pochodzące z końca XII w. dwie romańskie kolumny, prezentujące cnoty i wady ludzkie. – Takie kolumny są tylko w trzech miejscach na świecie: w katedrze św. Jakuba w Santiago de Compostela, w bazylice św. Marka w Wenecji i w kościele w Strzelnie – zaznacza Damian Rybak. – Kolumna po prawej stronie (południowej) pokazuje dobre cechy człowieka, a ta po lewej (północnej) – ludzkie przywary – tłumaczy przewodnik. – Postać, która trzyma wagę, oznacza sprawiedliwość. Osoba z księgą – mądrość. Z lilią – czystość – wymienia. – Na głowicy kolumny nie przez przypadek wyrzeźbiono scenę chrztu Chrystusa w Jordanie, bo chrzest jest źródłem wszystkich cnót – wyjaśnia Damian Rybak.

Na drugiej kolumnie umieszczono postaci symbolizujące ludzkie wady, np. osoba, która szarpie się za włosy, oznacza gniew, a ta, która szczyci się pięknym, długim warkoczem – pychę. Na samej górze znajduje się naga postać symbolizująca rozpustę. – To wielka rzadkość, żeby osiemset lat temu w świątyni prezentowano nagą kobietę. W literaturze fachowej nazywana jest polską Wenus – mówi pan Damian.

Ponad dwieście lat nie wiedziano, że kolumny w ogóle istnieją. Były zamurowane. Dopiero w 1946 r. na nowo odkrył je prof. Zdzisław Kępiński z Poznania. – Teraz kościół czeka jedno z najtrudniejszych zadań konserwatorskich, do odkrycia jest bowiem jeszcze jedna zamurowana romańska kolumna. Znajduje się w kaplicy Serca Bożego. Ale na jej zabudowie umieszczono malowidła. Zabytek na zabytku. Żeby odkryć kolumnę, trzeba najpierw zdjąć polichromie i przenieść je na inną ścianę – zdradza przewodnik.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 grudnia

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.
Dziś w Kościele:
+ sobota, II tydzień Adwentu, wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2ac.3b.15-16.18-19; Mt 17,10-13
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -