22 maja
środa
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wspólnota ma być uporządkowana

Ocena: 0
1288

– Proboszcz musi być liderem o niepodważalnych przymiotach – zaznacza bp Romuald Kamiński.

fot. Michał Wypych

Z bp. Romualdem Kamińskim, ordynariuszem warszawsko-praskim, rozmawia Irena Świerdzewska

 

Mija rok od ingresu Księdza Biskupa w diecezji warszawsko-praskiej. Czy udało się zrealizować wszystkie zamierzenia?

Znając wcześniej diecezję i jej potrzeby, od pierwszego tygodnia mogłem wejść w normalną posługę. Nie da się w sposób prosty ocenić pracy, bo zadania są ogromne. Diecezja jest bardzo duża pod względem liczby mieszkańców. W stolicy osiedlają się czasowo albo na stałe ludzie nie tylko ze wschodniej Polski, ale także z innych rejonów kraju i zagranicy. Wciąż rosną nowe osiedla. Trzeba tych ludzi objąć duszpasterstwem. My zaś nie mamy tak licznej wspólnoty kapłańskiej, żeby od zaraz móc odpowiedzieć na tyle potrzeb.

W kazaniu ingresowym mówiłem, że zależy mi na bliskiej relacji z kapłanami. To w jakieś mierze realizuję. Staram się reagować na bieżąco na wszystkie zgłaszane przez nich potrzeby, mieć czas na kontakt z księżmi, słuchać o ich radościach i bolączkach życia kapłańskiego. Od początku mojego kapłaństwa staram się wobec braci w kapłaństwie przyjmować taką postawę.

Co mówią o diecezji wskaźniki dotyczące uczestnictwa we Mszy Świętej i przyjmujących Komunię?

Tegoroczne wyniki opisujące kondycję wspólnot parafialnych wskazują na ich stabilizowanie się i duchowy wzrost. Przybywa ludzi głęboko uformowanych, którzy stanowią kręgosłup wspólnoty. Rośnie liczba przyjmujących Komunię Świętą. Zmniejsza się natomiast liczba uczestniczących w niedzielnych Mszach. Czyli mamy mniej ludzi w kościołach, ale są to osoby o większej świadomości religijnej.

Dziś patrzenie na statystyki, szczególnie na dominicantes, musi być inne niż przez 15-30 laty. Chociaż parafie wielkomiejskie są pod względem liczby parafian stabilne, to spory procent ich mieszkańców nie utożsamia się ze wspólnotą parafialną. Do stolicy przyjeżdżają ludzie szukający tu zatrudnienia, a zakorzenieni gdzie indziej. Nie bez wpływu na ostateczny wynik jest również stan ich zamożności, zachłyśnięcie się dość luksusowym życiem. To naturalny przeciwnik w życiu duchowym przy słabo ugruntowanej wierze. Dążenie do przyjemności doczesnych zaczyna przeważać nad podejmowaniem wysiłku formacji, dążenia do Boga.

Trwa walka ideologiczna – szczególnie za pośrednictwem mediów – i próba zawłaszczenia człowieka. Ludzie skuszeni propozycją czegoś łatwego, niewymagającego poświęcenia i wysiłku, mogą „odpaść” od wspólnoty parafialnej. Z tymi problemami trzeba się zmierzyć. Czasami w Kościele wygrywa chęć pokazania, że poradzimy sobie w tym zakresie ludzkimi siłami. Wszystkie działania powinni mieć jednak mocniejszy fundament. Muszą być wsparte modlitwą, adoracją Najświętszego Sakramentu, życiem sakramentalnym. Jeśli wspólnota parafialna nie będzie się różniła od innych wspólnot, to wejdzie na drogę wiodącą do porażki. Musi być wspólnotą ludzi wiary, osób modlących się, korzystających z sakramentów, dbających o liturgię, uczciwie traktujących sprawy Boże, prezentujących duchową kulturę, by pokazać tę inną rzeczywistość, którą żyje.

Mówił Ksiądz Biskup przed rokiem o potrzebie formacji osób dorosłych, małżeństw. Co się dzieje w tym zakresie?

Kierunek wszechstronnej pracy ze wspólnotami małżeńskimi i rodzinnymi nigdy nie powinien zejść z pozycji najważniejszego miejsca w duszpasterstwie. Musimy zaangażować w to wszystkich duszpasterzy, przekonać ich, że to priorytet. Kapłan, który zostaje proboszczem, musi tak działać, by szczególną troską otoczyć rodziny, aby i wspólnota parafialna rosła w siłę. Jeśli parafię na to personalnie stać, to powinna być prowadzona katecheza osób dorosłych. Nie możemy tylko o tym mówić. Potrzebne jest działanie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 maja

"Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity."

Dziś w Kościele: środa V tygodnia Wielkanocy
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Dz 15,1-6; Ps 122 (121),1b-2. 4-5; J 15,1-8
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -