16 października
środa
Gawla, Ambrozego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Filmowcy u władzy

Ocena: 0
760

Nowo wybrany prezydent Ukrainy zdążył zadziwić nie tylko swój kraj. Aktor, który został szefem państwa, bo taką właśnie rolę ogrywał w popularnym serialu, chce rozwiązać parlament i zmienić rząd. Czy mu się to uda? I jakie są jego dalsze plany?

Fot. PAP / EPA / SERGEY DOLZHENKO

Słuha naroda, co w przekładzie na polski oznacza „sługę ludu”, to serial komediowy o skromnym i sympatycznym nauczycielu historii, który właściwie przypadkiem zostaje prezydentem. W prawdziwych wyborach ludzie głosowali na odtwórcę tej roli, chcąc mieć dokładnie takiego prezydenta, jakiego on grał. Czy jednak taki będzie?

Wołodymyr Zełenski pochodzi z Krzywego Rogu. Jest narodowości żydowskiej. Chętniej mówi po rosyjsku, niż po ukraińsku. Z wykształcenia prawnik, pracował jako producent telewizyjny i aktor. Teraz jego koledzy tworzą nową Administrację Prezydenta. A przeciwnicy poprzedniego szefa państwa liczą, że nastąpią poważne zmiany. Pierwszy wiceszef administracji obalonego w wyniku Majdanu Wiktora Janukowycza, Andrij Portnow, wrócił po pięciu latach nieobecności w kraju i chce podać do sądu eksprezydenta Petra Poroszenkę. Dowodzi, że zdefraudował on ogromne pieniądze. Sam fakt powrotu Portnowa oznacza ożywienie tych prorosyjskich sił, które przegrały pięć lat temu. Na Ukrainę wrócił też skonfliktowany z Poroszenką były gruziński przywódca Micheil Saakaszwili. Zełenski już przywrócił mu obywatelstwo ukraińskie.

Na razie Zełenskiemu nie udało się jedno: dymisja rządu. Co prawda premier Wołodymyr Hrojsman złożył rezygnację, ale 30 maja Rada Najwyższa ją odrzuciła. „Za” głosowało zaledwie 97 deputowanych, a potrzebna większość wynosiła 226. Prezydent zażądał natychmiast zgody parlamentu na dymisję trzech urzędników, których nominacja zgodnie z konstytucją zależy od niego: szefów MSZ, MON i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.


Kwartał 95 u władzy

To bardzo interesujące, kim są najbliżsi współpracownicy nowego szefa państwa. Na Ukrainie kluczową rolę odgrywa Administracja Prezydenta, będąca instytucją o wiele bardziej znaczącą niż Kancelaria Prezydenta RP, co wynika z różnic w konstytucjach naszych krajów. Szefem AP został Andrij Bohdan, znany kijowski adwokat, jedna z najważniejszych osób w otoczeniu Zełenskiego – podobno właśnie on przekonał go do kandydowania na urząd prezydenta. – Wołodia, czy ty rozumiesz, że filmem Słuha naroda dałeś ludziom nadzieję? I jeśli przynajmniej nie spróbujesz tego zrobić [kandydować – przyp. red.], to w sensie moralnym ich porzucisz, oszukasz – mówił mu podobno.

Obok niego ważne funkcje otrzymali koledzy Zełenskiego ze studia filmowego Kwartał 95. Producent wykonawczy został pierwszym zastępcą szefa AP, współtwórca zaś Kwartału 95 i biznesmen – pierwszym doradcą; producent kreatywny serialu Słuha naroda objął funkcję zastępcy szefa AP. Można się więc spodziewać, że nowy prezydent będzie miał znakomity, robiony przez fachowców PR. Ale też filmowcy niekoniecznie znają się na kierowaniu państwem.

Z polskiego punktu widzenia istotne jest, kto będzie kierował sprawami zagranicznymi. Pierwotnie doradcą ds. zagranicznych miała być Ołena Zerkal, dotychczasowa wiceszefowa MSZ. Był już dekret, ale po kilku godzinach zniknął z prezydenckiej strony internetowej – pani Zerkal odmówiła. Ostatecznie jej miejsce zajął Wadym Prystajko, który miał być szefem MSZ – do niedawna kierujący misją MSZ przy NATO, wcześniej wiceminister spraw zagranicznych i ambasador w Kanadzie. Pokazuje to, że „ławka rezerwowych” Zełenskiego specjalizujących się w sprawach międzynarodowych jest naprawdę krótka. Nie wiadomo, na ile krótkie są jego „ławki” w innych dziedzinach...

Raczej jest pewne, że kurs na Unię Europejską i NATO będzie trwać, ale dotychczasowy minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin orientował się raczej na Niemcy. Jeśli taki kierunek pozostanie, to stosunki z Polską pozostaną na dalszym planie. Jeśli zaś Kijów nastawi się bardziej na USA, to i Polska okaże się ważniejsza.


Starcie z elitami

Sekretarzem Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy został Ołeksandr Danyluk, były minister finansów. Gdy poszedł do sali, gdzie prezydent prowadzi najważniejsze narady (tzw. pokój sytuacyjny, z ang. situation room), okazało się, że ze ścian zniknęły wszystkie monitory, a z pokoju obok – serwery z tajnymi informacjami.

– Wszystko zabrano podczas zmiany władzy. W taki „cywilizowany sposób” przekazano władzę. Pozostały jedynie flagi – twierdzi Danyluk. Podobno wszystko zniknęło na polecenie poprzedniego sekretarza rady Ołeksandra Turczynowa, który po wygranej Zełenskiego podał się do dymisji. Danyluk opublikował filmik, na którym widać puste pomieszczenie, flagę państwową i prezydencki sztandar. Rzecznik Poroszenki Swiatosław Cehołko natychmiast oznajmił, że serwery i monitory wynajmowane były za prywatne pieniądze byłego prezydenta i nic tajnego się na nich nie znajdowało.

– Najważniejszą rzeczą dla Zełenskiego jest pokonanie swoistego sabotażu organizowanego przez poprzednią ekipę – mówi tygodnikowi „Idziemy” znany lwowski publicysta i historyk Wasyl Rasewycz. – Powinien pokazać wyborcom, że ma realną władzę, i jednocześnie udowodnić, że Ukraińcy powinni masowo poprzeć jego partię w wyborach parlamentarnych, aby można było wprowadzić zmiany na dużą skalę – dodaje. Jego zdaniem, plusem Zełenskiego jest oświadczenie, że ma zamiar urzędować tylko jedną kadencję. – Ale jest bardzo ambitny i bardzo zależy mu na utrzymaniu poparcia ze strony społeczeństwa. A przeciwko niemu działa nie tylko Poroszenko, ale i były wpływowy współpracownik eksprezydenta Leonida Kuczmy, otwarcie prorosyjski polityk Wiktor Medwedczuk, a także rosyjska propaganda. Monitoruję kanały ukraińskie i rosyjskie i mogę powiedzieć, że fala krytyki ze strony Medwedczuka i Rosji z każdym dniem nabiera siły – dodaje Rasewycz.

Można powiedzieć, że Zełenski rozpoczął wielkie starcie z dotychczasowym establishmentem, elitami, które przez lata kierowały Ukrainą. Prezydenci i premierzy się zmieniali, raz silniejsi byli jedni, raz drudzy – ale władza pozostawała w jednym zaklętym kręgu polityków. „Ekipa filmowców” to zupełnie inni ludzie.


Prezydent i oligarchowie

Jedna sprawa się jednak nie zmieniła. Ważnym problemem każdego prezydenta Ukrainy są wszechwładni oligarchowie, czyli angażujący się w politykę bardzo bogaci biznesmeni. Poprzedni szef państwa Poroszenko sam był oligarchą, posiadał bowiem telewizję 5 Kanał i koncern Roshen produkujący słodycze. Zełenski ma kłopot nie tylko z nim, ale przede wszystkim ze swoim sojusznikiem Ihorem Kołomojskim.

Kołomojski, posiadacz trzech paszportów – ukraińskiego, izraelskiego i cypryjskiego – organizował opór przeciw rosyjskiemu najazdowi, finansując ochotnicze bataliony w Donbasie. Popadł jednak w konflikt z Poroszenką, a w 2016 r. władze sprywatyzowały największy komercyjny bank kraju, PrywatBank, którego był głównym akcjonariuszem. Teraz walczy o zmianę ówczesnej decyzji; w kwietniu sąd administracyjny w Kijowie podjął pozytywną dla niego decyzję.

Oligarcha – co wiadomo, bo sam o tym mówił – bardzo mocno wspierał kampanię wyborczą Zełenskiego. Jest właścicielem telewizji 1+1, która emitowała serial Słuha naroda i promowała aktora na wszelkie możliwe sposoby. – To trudna sprawa dla prezydenta – mówi Wasyl Rasewycz. – Choć usiłuje się od Kołomojskiego dystansować, ten w każdym wywiadzie mówi, jak mu pomagał. A to komplikuje Zełenskiemu stosunki z USA – dodaje.

Dlaczego z USA? Waszyngton uważa Kołomojskiego za postać negatywną, sprzyjającą korupcji. Międzynarodowy Fundusz Walutowy grozi, że oddanie PrywatBanku prywatnym właścicielom postawi pod znakiem zapytania wartą 3,9 mld dolarów pomoc ze strony funduszu. Sam Kołomojski dowodzi, że trzeba zrezygnować ze współpracy z MFW. Przedstawiciele Zełenskiego już zapowiedzieli, że do tego nie dojdzie.

– Kołomojski stara się też osłabić wpływ Rinata Achmetowa – dowodzi Switłana Kononczuk, szefowa kijowskiego Ukraińskiego Niezależnego Centrum Badań Politycznych. Achmetow to najbogatszy Ukrainiec; Kołomojski uważany jest za numer trzy pod względem zasobności portfela. – Najprawdopodobniej to człowiek Kołomojskiego może zostać szefem Komitetu Antymonopolowego – dodaje pani Kononczuk. To będzie oznaczać nieobliczalną w skutkach walkę państwa z potężnym Achmetowem.

Niestety, dopóki wpływy oligarchów nie zostaną ukrócone, trudno mówić o rzeczywistej zmianie u naszego wschodniego sąsiada. Bo dziś można wskazać deputowanych, którzy siedzą w kieszeni u konkretnych biznesmenów – i głosują tak, jak oni sobie zażyczą.


Populista czy reformator?

Jeśli Zełenskiemu uda się rozwiązać Radę Najwyższą, wybory będą wkrótce. Jeśli nie – to niewiele później. Na razie tworzy swoją partię, o nazwie takiej, jak serial – Sługa Ludu. Musi bowiem zebrać zespół wystarczająco duży, by do wyborów wystawić listę krajową.

Switłana Kononczuk krytycznie patrzy na jego działalność. – Myślę, że jego przekaz będzie tak samo lewicowo-populistyczny jak dotąd. Będzie przekonywał, że jego celem jest przekształcenie Ukrainy w kraj marzeń – dodaje. Bardziej optymistyczny jest Wasyl Rasewycz, który uważa, że prezydent ma program rzeczywistych zmian.

W lutym z badań opinii publicznej wynikało, że Sługa Ludu może otrzymać nawet 25 proc. głosów, Batkiwszczyna ekspremier Julii Tymoszenko – 18 proc., a Blok Petra Poroszenki – 14 proc. Na czwartym miejscu jest jawnie prorosyjska Opozycyjna Platforma (ważną postacią jest w niej wspomniany Wiktor Medwedczuk) – 10 proc.; warto dodać, że nacjonaliści spod znaku partii Swoboda mogą liczyć na niecałe 2 proc. Ale realne wyniki głosowania będą zależeć od tego, co w najbliższych tygodniach i miesiącach zrobi i powie sam Wołodymyr Zełenski.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 października

Ucisk i utrapienie spadną na każdego człowieka,
który dopuszcza się zła

Dziś w Kościele:
środa, XXVIII tygodnia zwykłego 
+ spomnienie św. Jadwigi Śląskiej
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Rz 2,1-11, Ps 62, Łk 11,42-46
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

Po Anielskiej serii przypominamy Spotkania z Aniołami - seria I (co dzień nowy odcinek)
1. Po co są Aniołowie?
2. Dogmaty anielskie
3. Misja anielska
4. Anioły w Starym Testamencie; 5. Chrystus jest centrum świata; 6. Aniołowie w chwilach pokusy; 7. Aniołowie opiekują się Kościołem;
8. Imiona Anielskie

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -