3 lipca
niedziela
Jacka, Anatola, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polska, Ukraina, Rosja

Ocena: 0
1139

Polska dyplomacja na odcinku wschodnim prawie nie istnieje. Może dlatego, że cała uwaga elit rządzących skupiona jest na wojnie polsko-polskiej?

fot. PAP/Jakub Borowski

Ostatnie skandale szpiegowskie zdają się wskazywać na to, że Władimir Putin, były pułkownik KGB, albo myli urząd prezydenta z legendarnym mafijnym stanowiskiem „capo di tutti capi” (szefa wszystkich mafijnych szefów), albo po prostu nie kontroluje sytuacji. W to drugie oczywiście trudno uwierzyć, nie mówiąc o tym, że najbardziej – śmiertelnie – obrażony takim posądzeniem poczułby się zapewne sam zainteresowany.

 


ZAMACH NA SKRIPALÓW

Próba zabicia byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii w 2018 r. poprzez otrucie środkiem o nazwie „nowiczok” spowodowała gwałtowny wzrost napięcia na linii Londyn–Moskwa. Służby i władze brytyjskie nie należą do instytucji, które pozwalają obcym wywiadom dowolnie hulać na swoim terytorium, i w odwecie premier Teresa May wydaliła dwa tuziny rosyjskich dyplomatów.

Zamach na Skripala zdumiewał z powodu formy jego przeprowadzenia. Truciznę, która podobno nie ulega rozkładowi, rozpylono na klamce domu Skripalów. Zatem zatruciu mogły ulec osoby postronne. Do takiego incydentu zresztą doszło, ponieważ trucizna była we flakoniku z perfumami, który zamachowcy wyrzucili do pojemnika na śmieci i przypadkowy znalazca dał go pani Down Sturgess, która zmarła po pokropieniu nadgarstka tymi „perfumami”.

Nieudane morderstwo Skripalów było wynikiem braku formalnej reakcji rządu brytyjskiego na otrucie w 2006 r. Aleksandra Litwinienki, byłego wysokiej rangi oficera rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Został on otruty w Londynie radioaktywnym izotopem polonu 210. W przeciwieństwie do Skripalów Litwinienko nie był agentem wywiadu brytyjskiego, tylko zbiegiem, któremu udzielono azylu, zatem Brytyjczycy nie mieli w stosunku do niego żadnych „zobowiązań” i nie poczuwali się do obowiązku ochrony. Tym samym zamach na Litwinienkę nie był ciosem wymierzonym w brytyjskie interesy, tylko elementem wewnątrzrosyjskich porachunków. Niemniej bezczynność w roku 2006 wytworzyła precedens; żadne państwo nie powinno pozwalać na to, żeby obce służby bezkarnie dokonywały zamachów na jego obszarze. Podobnie potraktowano śmierć Borysa Berezowskiego, byłego rosyjskiego oligarchy, którego zgon potraktowano jako samobójstwo.

 


MAFIJNE PAŃSTWO

Litwinienko przez długie lata prowadził ożywioną działalność bezpośrednio skierowaną przeciw Putinowi i rosyjskim służbom. Oskarżył je o spowodowanie wybuchów w apartamentowcach, w wyniku czego zginęło ponad 300 osób, a ponad 1000 zostało rannych. Te wydarzenia utorowały Putinowi, ówczesnemu premierowi, drogę do prezydentury. Litwinienko głosił także, że rosyjskie służby współpracują z rosyjską mafią, i ukuł termin „mafijne państwo” (mafia state).

Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia o przypuszczalnym udziale rosyjskich służb w wysadzeniu w powietrze składu amunicji w Czechach i pięciu (sic!) podobnych wypadkach w Bułgarii, określenie to wydaje się bardzo celne. W tych przypadkach nie chodziło o likwidację przeciwników politycznych, ale o porachunki pomiędzy handlarzami bronią.

 


KRYZYS W ROSJI

Sytuacja Putina jest nie do pozazdroszczenia. Od dłuższego czasu na rosyjskim Dalekim Wschodzie panują społeczne niepokoje, które w trakcie ostatnich miesięcy rozprzestrzeniły się w centralnej Rosji. Już nie tylko Moskwa i Sankt Petersburg są objęte demonstracjami, ale i na przykład Omsk.

Próba zgładzenia Aleksieja Nawalnego jest kolejnym dowodem daleko idącej nieskuteczności rosyjskich służb. Ofiara nie tylko żyje, ale nawet pozwolono jej wyjechać za granicę, gdzie ponad wszelką wątpliwość wykazano przyczynę „choroby” Nawalnego. Miał być on drugim, po Borysie Niemcowie – bezceremonialnie zastrzelonym w centrum Moskwy – przywódcą opozycji, który płaci życiem za próbę przeciwstawienia się obecnej władzy. Niemniej wszystkie te wydarzenia wskazują na słabości służb w zakresie wykonywania zlecanych im zadań. W przypadku Litwinienki i Skripalów szybko zidentyfikowano sprawców, dziś nawet podaje się nazwisko dowódcy jednostki GRU (wywiad wojskowy), która miała ich wyznaczyć do tych zbrodniczych zadań. Również fakt, że przeciwników się zabija, świadczy o słabości władzy, bo kogoś, kto nie stanowi zagrożenia, po prostu się ignoruje.

Od niemal dekady Rosja jest w stanie stagnacji gospodarczej. W wyniku bankructwa Lehman Brothers i spowodowanego nim kryzysu w 2009 r. PKB w Rosji spadł o 7,8 proc., potem nastąpiło słabe odbicie, ale od 2014 r. panuje tam stagnacja. Jest to skutkiem dwu wydarzeń, które miały miejsce w tym samym roku: napaści na Ukrainę i aneksji Krymu. To zaś spowodowało nałożenie przez USA i UE sankcji na Rosję. Równocześnie nastąpił gwałtowny spadek cen ropy naftowej. Sukcesy gospodarcze z lat 1999-2007, które przyniosły Putinowi wielką popularność, zasadzały się na wysokich cenach nośników energii, bo poza tym Rosja nie ma światu wiele do zaoferowania.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 3 lipca

Niedziela, XIV Tydzień zwykły
Ręka Pana da się poznać Jego sługom.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 10, 1-12. 17-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Robotnicy Pana (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter