21 sierpnia
wtorek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Premier: Polacy nam zaufali

Ocena: 0
212

Polacy zaufali nam, bo byliśmy inni od naszych poprzedników – mówiła w piątek w Sejmie premier Beata Szydło podczas debaty nad wnioskiem PO o wotum nieufności do jej rządu. Musimy dobrze odrobić tę lekcję, byśmy nie byli tacy jak wy – zwróciła się do polityków Platformy.

fot. PAP/Paweł Supernak

Szefowa rządu zabrała głos w debacie nad wnioskiem PO o konstruktywne wotum nieufności, który przedstawił w piątek w Sejmie proponowany przez Platformę na premiera Grzegorz Schetyna.

Szydło mówiła, że wniosek o wotum nieufności dla rządu jest narzędziem, które uważa się za broń ciężką w parlamentarnym fechtunku. Sądziłam, że ten wniosek jest na poważnie, jednak po jego przeczytaniu odniosłam wrażenie, że został zredagowany na zasadzie "kopiuj i wklej" – podkreśliła. Zdaniem szefowej rządu PO nie chodzi o Polskę, lecz o realizację własnych interesów.

Jak mówiła, Prawo i Sprawiedliwość po wygranych wyborach przystąpiło do realizacji programu przygotowanego wraz z Polakami, bo to oni – podkreślała premier – dali im mandat do rządzenia. Szydło zaznaczyła, że PiS zrealizowało projekt wsparcia rodzin, na co Platforma nie mogła znaleźć pieniędzy.

Przypomniała, ze gdy w kampanii wyborczej PiS zaproponowało program "Rodzina 500 Plus", Platforma powtarzała, że się nie da. – Co się okazało? Rządzi PiS i pieniądze są i będą. Swoją drogą po raz kolejny zadaję pytanie: gdzie były te pieniądze? Niektórzy mówią, że wystarczy nie kraść – powiedziała premier.

– Z satysfakcją przyjmuję, że teraz +500 Plus+ zaczyna wam się podobać. Teraz chcecie rozszerzyć je na pierwsze dziecko – dodała. – Jednak pomimo tej satysfakcji mam przekonanie, że tak jak mówicie, na pewno nie zrobicie – uznała. Jak podkreśliła, Platforma obiecywała w kampanii, że nie podniesie wieku emerytalnego, a zrobiła to po dojściu do władzy. – Teraz będzie dokładnie tak samo. Pierwszą rzeczą, którą zrobilibyście, gdybyście doszli do władzy, byłoby zlikwidowanie "500 Plus" – stwierdziła premier.

Szydło przypomniała słowa Schetyny o wyprowadzaniu przez PiS Polski z Europy. – Przecież Polska jest w Europie cały czas, niech pan się wreszcie pozbędzie kompleksów. Polska nie jest brzydką panną na wydaniu, tylko dumnym, suwerennym państwem – podkreśliła. Jak mówiła, różnica między PO i PiS jest taka, że Schetyna chciałby być ciągle "dopraszany do stołu, który ciągle ktoś nakrywa", a ona woli "zapraszać innych do stołu, który sama nakrywa". – My zgadzamy się tylko na to, co jest zgodne z polską racją stanu i jest w interesie Polaków – mówiła.

Odnosząc się do zarzutów, że rząd PiS doprowadził do izolacji Polski w świecie, Szydło powiedziała, że wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki właśnie wrócił z wizyty w Stanach Zjednoczonych, gdzie spotykał się z ministrami prezydenta USA Donalda Trumpa. Dodała, że po świętach do USA jedzie szef MSZ Witold Waszczykowski na zaproszenie amerykańskiego sekretarza stanu. Poinformowała też o czerwcowym spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej i krajów Beneluksu w Warszawie oraz o tegorocznych konsultacjach z rządami Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i Czech, a także o targach w Hanowerze, które Szydło ma otworzyć wraz z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Premier podkreśliła, że Polakom należy się słowo "przepraszam" od wszystkich parlamentarzystów. – Bardzo często zapominamy o tym, po co tutaj jesteśmy. To, co działo się na tej sali, w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, a czego apogeum nastąpiło 16 grudnia i trwało przez kolejne dni, łącznie z Bożym Narodzeniem, na pewno u naszych rodaków wywołało uzasadnione oburzenie – zaznaczyła szefowa rządu. – Za próbę podważenia demokratycznego wyniku wyborów należą się Polakom przeprosiny – oceniła.

Szydło przypomniała swoje słowa z expose, że praca i pokora są niezbędne, by projekt dobrej zmiany został zrealizowany. – Powtórzę to dobitnie dzisiaj, także sobie oraz moim koleżankom i kolegom ministrom siedzącym na tej sali: Polacy nam nie wybaczą, jeśli ich zawiedziemy, jeśli śladem naszych poprzedników, tutaj siedzących, będziemy aroganccy, pozbawieni pokory – powiedziała.

Jak podkreśliła szefowa rządu, Polacy w wyborach zaufali im, ponieważ byli inni niż ich poprzednicy. – Tacy pozostaniemy. Każdego dnia musimy to sobie jak pacierz, rano i wieczorem, przypominać – powiedziała. – Nie myli się ten, kto nic nie robi, ale powielanie błędów nie może się więcej zdarzyć. Popełniamy błędy, ale musimy z nich również wyciągać wnioski – przekonywała.

Zwracając się do opozycji Szydło mówiła, że "kłamstwo powtarzane tysiąc razy nigdy nie stanie się prawdą". – Manipulacja, pogarda i platformerska propaganda zawsze wylezie zza kurtyny. Nie ukryjecie jej. Polacy doskonale wiedzą, że kłamaliście przed wyborami, kłamaliście, gdy rządziliście i kłamiecie teraz, by do władzy wrócić – powiedziała.

– Przegraliście właśnie dlatego. Polacy nie kupią tej waszej bajki o zielonej wyspie, bo już wiedzą, że na końcu i tak będzie czekać na nich kamieni kupa – podkreśliła premier. Według niej Polacy pamiętają rządy Platformy, gdzie pracownik dostał pracę do śmierci, rodziny rabat w drogich delikatesach, a bezdomnym miał pomóc portal internetowy o wdzięcznej nazwie Empatia. – Zwalnianym stoczniowcom proponowaliście naukę strzyżenia psów. Były jeszcze polskie inwestycje, które najhojniej inwestowały w waszych kolegów – zwracała się do polityków Platformy.

– Były ośmiorniczki, była pogarda dla obywatela. Dobrze się żyło wam i waszym politycznym akolitom. Za to Polacy wam podziękowali, odsuwając od władzy – mówiła Szydło. Podkreśliła, że "to musi być największa, najbardziej odrobiona" przez rząd PiS "lekcja". – Żebyśmy nigdy nie byli tacy, jak wy – wskazała.

– Nosicie dzisiaj głowy wysoko, bo nieco lepsze macie sondaże. Wy zajmujecie się procentami w sondażach, a ja jestem dumna, że dzięki programowi "Rodzina 500 Plus" o 94 proc. zmalało ubóstwo wśród dzieci – mówiła. Dodała, że kilka dni temu w czasie wizyty w Konecku (woj. kujawsko-pomorskie) rozmawiała z mieszkańcami o roku programu "500 Plus". – Były rozmowy dobre, ale były i pytania, były rzeczy, które powinnam wziąć pod uwagę i które powinniśmy zmienić. Jednak szczególnie uderzyła mnie jedna rzecz: nikt w tych rozmowach, a naprawdę było tam kilka tysięcy osób, o opozycję nie pytał, nikt się wami nie zainteresował – podkreśliła.

– Wy się albo siłujecie między sobą – pan Grzegorz (Schetyna) z panem Ryszardem (Petru), albo zajmujecie się Prawem i Sprawiedliwością, dla Polaków nie macie żadnej oferty – oceniła premier. Zarzuciła opozycji, że nie ma żadnej propozycji dla Polaków. Kłamstwo, pustosłowie i chęć zaistnienia – taki w ocenie szefowej rządu był cel wniosku o wotum nieufności.

Szydło zarzuciła opozycji podważanie wyników wyborów. Trwało to – jak mówiła – cały poprzedni rok, a wotum nieufności jest kolejną odsłoną "żałosnego spektaklu". Według niej opozycja zajmuje się wywoływaniem awantur, negowaniem wszystkiego i pisaniem donosów na Polskę za granicą. – Ten wniosek to brak powagi, intelektualna i merytoryczna kapitulacja – oceniła premier.

Zdaniem szefowej rządu przez półtora roku rządów Prawo i Sprawiedliwość pokazało, że dobra zmiana zapowiedziana w kampanii wyborczej to nie były tylko słowa, ale przede wszystkim czyny. – Zmieniamy Polskę na lepsze, wykonaliśmy zobowiązania wyborcze, przez ten krótki czas zrobiliśmy więcej niż wy przez dwie kadencje – podkreśliła Szydło zwracając się do polityków Platformy.

– PO mówiła: "By żyło się lepiej". I żyło się lepiej – Platformie. My mówimy: "By żyło się lepiej wszystkim Polakom" i ten plan realizujemy, by polskie rodziny były bezpieczne i mogły godnie żyć, by polski przemysł i polskie firmy się rozwijały, by polskie interesy były zawsze należycie reprezentowane. To po to wprowadzamy takie przełomowe programy jak "500 Plus", "Mieszkanie Plus", opodatkowaliśmy zagraniczne banki, czy walczymy z oszustami bankowymi – podkreśliła premier. By naprawić błędy poprzedników, PiS obniżył wiek emerytalny, zniósł obowiązek szkolny sześciolatków i przywraca posterunki policji zlikwidowane przez poprzednią władzę – wymieniała.

– W 17. miesiącu funkcjonowania rządu utworzonego przez Prawo i Sprawiedliwość mogę powiedzieć, że większość zaplanowanych projektów już zrealizowaliśmy lub rozpoczęliśmy – oceniła Szydło.

Podkreśliła, że w 2016 r. rząd inwestował głównie w polskie rodziny, natomiast 2017 rok poświęcony będzie gospodarce i rozwojowi. Dodała, że rząd przystąpi do realizacji "ambitnych inwestycji", takich jak budowa Centralnego Portu Lotniczego, dofinansowanie dróg lokalnych, wsparcie mniejszych ośrodków miejskich i modernizacja polskiej energetyki. Według niej jeszcze w tym roku powstaną pierwsze mieszkania w ramach rządowego programu "Mieszkanie Plus".

– Kolejnym wyzwaniem, z którym chcemy się zmierzyć, jest system emerytalny. Pracujemy nad rozwiązaniami, które pozwolą poprawić sytuację polskich emerytów – mówiła. – Do końca 2017 r. zakończymy trzy duże reformy: edukacji, zdrowia oraz sądownictwa – dodała szefowa rządu.

Na koniec premier powiedziała, że chce zwrócić się do opozycji "trochę osobiście". – Możecie mnie lekceważyć, możecie mnie nazywać marionetką. Przez te kilkanaście miesięcy obrażaliście mnie i poniżaliście, nie potrafiliście się powstrzymać nawet wtedy, kiedy byłam poszkodowana w wypadku i kiedy byłam w szpitalu, kpiliście z tego, ale to pokazuje waszą klasę i jakimi jesteście ludźmi. Ja nie wstydzę się tego, że jestem Polką i katoliczką, zawsze będę (to) powtarzać – powiedziała szefowa rządu, na co prawa strona sali zareagowała oklaskami.

Magdalena Cedro (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI