12 listopada
wtorek
Renaty, Witolda, Jozafata
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dolina zdrowia i miłosierdzia

Ocena: 5
1710

Otwarte przestrzenie i stare bory sosnowe prowadzą do Włocławka. Po drodze zaprasza Wieniec-Zdrój – blisko stuletni kompleks uzdrowiskowy.

fot. Amelia Siuda-Koszela

Bogaty w cenne złoża naturalne, został założony w 1923 r. – Uzupełniamy się, bo uzdrowisko troszczy się o ciało, a Kościół o duszę kuracjuszy – mówi ks. prałat Lesław Witczak, rektor kościoła, i Krzysztof Grządziel, właściciel uzdrowiska.

 

Baron wizjoner

Pierwsze odwierty wykonane zostały na przełomie XIX i XX w. na zlecenie barona Stanisława Leopolda Kronenberga, dziedzica Wieńca. Źródła poświęcił ks. Stanisław Pruski w 1923 r.

– Staram się przybliżać historię Wieńca-Zdroju, bo zbliżamy się do jubileuszu stulecia. Kuracjusze słuchają historii z wielkim zainteresowaniem. Kościół od początków był obecny w budowaniu uzdrowiska, jednym z trzech jego założycieli był ks. Pruski, wówczas skarbnik kurii diecezjalnej we Włocławku. Wybudował on z własnych środków na terenie uzdrowiska piękny drewniany kościółek, niestety, Niemcy zniszczyli go podczas wojny – relacjonuje ks. Witczak, rektor kościoła Miłosierdzia Bożego w Wieńcu-Zdroju.

Czas wojny piętno odcisnął również tutaj, choć Niemcy cenili wienieckie uzdrowisko – kąpała się tam arystokracja, jak można wyczytać w publikacji „Wieniec-Zdrój. Dzieje i wspomnienia” Andrzeja Adamczyka. W czasie wojny w kurorcie urządzono szpital dla niemieckich oficerów. Po wojnie okres największego rozkwitu sanatorium przypadł na lata 70. i 80. Wtedy mieściła się tu szkoła uzdrowiskowa dla chorych dzieci, które przyjeżdżały na kurację. Uzdrowisko prowadziło również oddziały zamiejscowe nad morzem.

 

Zagłębie miłosierdzia

Już na początku lat 30. w Wieńcu-Zdroju zamieszkały siostry ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo. Na terenie sanatorium wzniesiony został dom wypoczynkowy szarytek oraz drewniany kościół. Siostry Rodziny Maryi natomiast przybyły do Wieńca-Zdroju w latach 50., a posługę kapłańską wśród nich – w wolnych chwilach od pracy w kurii – pełnił ks. prałat Bogumił Lewandowski. Odegrał ważną rolę na terenie wienieckiego uzdrowiska.

– Poważnie o budowie kościoła w Wieńcu-Zdroju zaczęliśmy myśleć na początku lat 90., ponieważ kaplice, które znajdowały się w domach sióstr zakonnych, były zbyt małe. Udało się powrócić do tej inicjatywy, gdy do diecezji przeprowadził się ks. Bogumił Lewandowski, pochodzący z Wieńca – wspomina ks. Witczak.

Ks. Lewandowski spędził wiele lat za granicą; pracując w Kurii Rzymskiej, był współpracownikiem kard. Stefana Wyszyńskiego. – Wrócił w nasze strony w 1994 r. i chciał w Wieńcu stworzyć „dolinę miłosierdzia”. Nie zrealizował jednak za życia planów budowy świątyni, choć wielokrotnie mówił o takiej potrzebie; zmarł w 2001 r. Po jego śmierci okazało się, że zostawił spadek do dyspozycji diecezji, a w testamencie zaznaczył, że ma on być przeznaczony przede wszystkim na budowę świątyni w Wieńcu-Zdroju – opowiada ks. Witczak.

W maju 2005 r. diecezja włocławska przystąpiła do budowy kościoła sanatoryjnego. Wiele osób bardzo sceptycznie odnosiło się do tej inwestycji, ponieważ w tym czasie przybywało do Wieńca-Zdroju niewielu kuracjuszy. Jednak prędzej czy później uzdrowisko musiało się rozwinąć, jak przewidywał ks. Witczak.

– To uzdrowisko pierwszej klasy, ma wodę siarkowo-wapniowo-magnezową, w której odbywają się kąpiele, i duże złoża borowiny, z której robione są tradycyjne okłady. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Wtedy w uzdrowisku przebywało ok. 300-400 kuracjuszy, w tym momencie ok. tysiąca i wciąż ich przybywa. Kościół wypełniony jest po brzegi podczas niedzielnych Mszy Świętych – cieszy się kapłan.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 listopada

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.
Dziś w Kościele:
+ wtorek, XXXII tydzień zwykły, wspomnienie obowiązkowe św. Jozafata, biskupa i męczennika
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Mdr 2,23-3,9; Ps 34 (33),2-3.16-17.18-19; Łk 17,7-10
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -