21 października
środa
Urszuli, Hilarego, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Feminizm kontra gender

Ocena: 0
827

 

W swym liście otwartym Weiss protestowała przeciwko pojawieniu się w mediach, szczególnie w NYT „nowego konsensusu”, w ramach którego prawda „nie jest już wynikiem procesu zbiorowego jej odkrywania”, ale „ortodoksją znaną nielicznym oświeconym, których zadaniem jest przekazywanie jej pozostałym”. W związku z tym artykuły zamieszczane w NYT, zamiast inspirować czytelników do poznawania świata i wyciągania własnych wniosków, są wybierane i przedstawiane z ograniczonego punktu widzenia.

 


PRZYZWOLENIE NA LINCZ

Krytycznie nastawiony polski czytelnik zapewne od razu rozpozna, że dokładnie to samo dzieje się nad Wisłą, gdzie od dziesięcioleci samozwańcze „autorytety moralne” na łamach odpowiedników NYT indoktrynują, a nie obiektywnie informują i pobudzają rodaków do myślenia. Podobnie media społecznościowe roją się od zorganizowanego hejtu w stosunku do „nieprawomyślnych”. Niemal na mocy definicji katolicy to reprezentanci ciemnogrodu, z którymi wszelka dyskusja jest zabroniona, a ci, którzy usiłują podjąć z nimi dialog (nie mówiąc o obronie), podlegają ostracyzmowi.

Żadna z osób, które podpisały ów list opublikowany na łamach „Harper’s Magazine”, nie reprezentuje poglądów konserwatywnych, chrześcijańskich. Na przykład Bari Weiss jest biseksualną Żydówką o umiarkowanie lewicowych poglądach. Przeszła do NYT z dziennika „The Wall Street Journal” właśnie po to, aby ten pierwszy stał się bardziej otwarty na różnorodne idee. Jak sama pisze, ta jej misja od pierwszej chwili była bezpardonowo torpedowana przez redakcyjnych kolegów i koleżanki, którzy w mediach społecznościowych obrzucali ją wszelkimi możliwymi wyzwiskami. Wbrew wszelkim dobrym obyczajom ataki te nie spotykały się z dezaprobatą redaktorów naczelnych – mówiąc wprost, pozwolono na to, żeby Bari Weiss została zaszczuta.

 


WALKA SIĘ ZAOSTRZA

To zjawisko nie dziwi osoby, która żyła w „minionej epoce”. Jedną z reguł wówczas obowiązujących było to, że w miarę postępów komunizmu walka klasowa zaostrza się. Z czasem nie tylko burżuje, ale i osoby o umiarkowanych poglądach lewicowych, a potem nawet ci komuniści, którzy nie byli skłonni pochwalać ludobójstwa „w imię idei”, stawali się „wrogiem klasowym” i byli eliminowani. Podobnie jest w przypadku neomarksizmu: wraz z postępem ideologii gender trzeba eliminować także tych, którzy w istocie rzeczy utorowali jej drogę, w tym feministki.

Feminizm bowiem, przy wszystkich jego błędach, miał na celu obronę praw kobiet, likwidację nie zawsze urojonego traktowania płci pięknej jako obywatela drugiej kategorii. Natomiast ideologia gender w istocie rzeczy zaprzecza idei kobiecości, bo według niej płeć nie jest biologicznie zadana, ale jest sprawą osobistego wyboru, podczas gdy feministki walczyły o pełne uznanie godności biologicznej kobiety. Niemniej ich droga musiała prowadzić na manowce – z czego nie w pełni zdają sobie sprawę – ponieważ jednym z jego naczelnych jego haseł jest „prawo wyboru”, wyboru tego, czy się chce urodzić dziecko, czy nie. Ideologia gender przenosi „prawo wyboru” jeszcze dalej, bo według niej wbrew swemu genetycznemu uwarunkowaniu kobieta może stać się mężczyzną, biologiczny zaś mężczyzna może stać się kobietą. J.K. Rowling – jak wynika z jej własnych wyznań, ofiara przemocy na tle seksualnym – w imię bezpieczeństwa własnej córki i wszystkich innych kobiet protestuje, gdy mężczyznom, którzy nie przeszli kuracji hormonalnej i operacji usunięcia genitaliów, lecz tylko formalnie zmienili rodzaj męski na żeński, pozwala się wkraczać do damskich przebieralni.

„Rewolucja pożera swoje dzieci” – głosi stare powiedzenie. Dziś widać, jak feminizm staje się ofiarą ideologii gender. To nowe, bardziej radykalne i bezkompromisowe wcielenie ideologii wyzwolenia kobiet bezceremonialnie wypiera swojego poprzednika. Amerykańska umiarkowana lewica i feministki zapewne nie zdają sobie sprawy, że ich dalszy żywot jest możliwy dzięki temu, iż w USA panuje pluralizm polityczny i ideologiczny, ponieważ chrześcijaństwo jest tam nadal silne. Europa Zachodnia dostarcza licznych przykładów tego, co się dzieje, gdy ideologia gender dominuje.

Ideologie lewicowe zyskują na znaczeniu wówczas, gdy chrześcijaństwo jest słabe, gdy jego przedstawiciele przestają głosić i wcielać w życie swe naczelne zasady. Feminizm, nie mówiąc o gender, nie byłby w stanie rozwinąć skrzydeł, gdyby chrześcijańska koncepcja godności człowieka bez względu na płeć, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci, była w pełni szanowana.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest profesorem ekonomii w Hollins University w stanie Wirginia, USA

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
«Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 3,2-12; Ps (Iz 12,2.3 i 4bcd-6); Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter