27 listopada
niedziela
Waleriana, Wirgiliusza, Maksyma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Węgrzy w powstaniu warszawskim

Ocena: 0
707

Skąd w okolicach Warszawy groby honwedów – węgierskich żołnierzy, poległych tu w 1944 r.? Choć temat powraca, to jednak o Węgrach i ich pomocy dla powstania warszawskiego pamięta niewielu.

fot. xhz

W Konstancinie-Jeziornie, w lesie u zbiegu ulic Cedrowej i Kornela Ujejskiego, znajduje się marmurowy nagrobek z napisem: „NN żołnierz węgierski zabity przez Niemców w 1944 r.”. Podobne groby są i w innych miejscach. Na cmentarzu w Raszynie jest mogiła sierżanta honwedów Jozefa Vonyika i sześciu nieznanych żołnierzy „poległych za sprawę polską podczas powstania warszawskiego w sierpniu 1944 roku”. A w Milanówku – dwanaście takich grobów, przy czym znane jest nazwisko jednego z poległych, Vass Dezso. Kolejne znajdziemy w Podkowie Leśnej (spoczywają tam Antal Toth, Jozsef Vener i Pal Hunyadi) oraz na nieczynnym poligonie wojskowym na Kępie Olbrychtowskiej (trzech nieznanych honwedów).

Opisuje je książka „Węgierskie pamiątki w Polsce” autorstwa Istvana Kovacsa i Miklosa Mitrovitsa. Właśnie w sierpniu 1944 r. dzięki naszym bratankom losy powstania warszawskiego mogły potoczyć się zupełnie inaczej – ale z wielu skomplikowanych powodów tak się nie stało.

 


NIE PRZECIW POLAKOM

Rok, w którym wybuchła II wojna światowa, przyniósł bardzo wiele wstrząsów w Europie. Pokonane w I wojnie światowej Węgry, które słusznie uważały się za pokrzywdzone przez traktat w Trianon z 1920 r., chciały odzyskać przynajmniej część utraconych wówczas ziem. Przede wszystkim chodziło o tereny zamieszkane zwarcie przez ludność węgierską.

Stąd też przedmiotem zainteresowania Budapesztu była południowa Słowacja, gdzie zresztą Węgrzy żyją i dziś. Czechosłowacja się rozpadała; pamiętamy głównie o zajęciu Sudetów, a potem całych Czech przez Niemcy, a Zaolzia (odebranego nam w roku 1920) – przez Polskę. Tymczasem Węgry doprowadziły do arbitrażu w Wiedniu. W efekcie w listopadzie 1938 r. uzyskały tereny zamieszkane przez mniej więcej milion ludzi, poza słowackimi także południe Rusi Zakarpackiej (dziś obwód zakarpacki na Ukrainie).

15 marca 1939 r. Węgry siłą zajęły Ruś Zakarpacką, która ogłosiła niepodległość jako Karpato-Ukraina. W ten sposób doszło do powstania bardzo ważnej, jak się później okazało, granicy polsko-węgierskiej. Polska zresztą sprzyjała Węgrom, organizując wcześniej dywersyjną operację „Łom” (m.in. wysadzono kilkanaście mostów).

Ale Budapeszt chciał więcej. 23 marca wojska węgierskie zaatakowały Słowację znad jej granicy z Zakarpaciem. Nowo tworzona armia słowacka nie była na to przygotowana. Choć oficjalnie rozejm zawarto już 24 marca, to walki trwały kilka dni dłużej. Wbrew oczekiwaniom Bratysławy Niemcy Słowakom nie pomogli. 4 kwietnia 1939 r. Słowacja oddała Węgrom pas ziemi z ok. 70 tys. mieszkańców.

1 września 1939 r. Słowacja zaatakowała Polskę siłami 50 tys. żołnierzy. Wojska słowackie nie odniosły żadnych większych sukcesów, ale w zamian za udział w wojnie Niemcy nagrodziły naszych południowych sąsiadów fragmentami polskiego Spisza i Orawy (odzyskaliśmy je po wojnie).

III Rzesza także Węgrom proponowała udział w wojnie z Polską – m.in. prosząc o zgodę na przejazd swych wojsk przez Koszyce. Ci jednak zachowali się zupełnie inaczej niż Słowacy. „Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę” – napisał premier Pal Teleki do Hitlera. Była to decyzja podjęta wcześniej. Węgierski minister spraw zagranicznych Istvan Csaky 27 kwietnia pisał do ambasadora w Rzymie: „Nie będziemy walczyć bezpośrednio przeciwko Polakom, bo byłoby to niemożliwe z uwagi na politykę wewnętrzną, a ponadto dyktuje nam tak nasze moralne przekonanie”. A 31 sierpnia 1939 r. regent Węgier admirał Miklos Horthy powiedział podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego, że Węgry nie mogą i nie będą podporządkowywać swojej przyjaźni z Polską przyjaźni z Niemcami.

 


SOJUSZNIK HITLERA

Trzeba jednak podkreślić, że Węgry były sojusznikiem III Rzeszy. Tylko Niemcy mogły im obiecać oddanie ziem zabranych w Trianon. W sierpniu 1940 r. pod niemieckim naciskiem doszło do II arbitrażu wiedeńskiego – Rumunia oddała północny Siedmiogród z dwoma i pół miliona ludzi. Z kolei w kwietniu 1941 r. regent Horthy zdecydował się wziąć udział w agresji niemieckiej na Jugosławię. Rozsadzana od środka przez chorwackich separatystów i zaatakowana ze wszystkich stron (także przez Włochy i Bułgarię) Jugosławia bardzo szybko padła. Węgry zajęły wówczas Wojwodinę, terytorium położone na północ od Belgradu. Zarazem jednak popadły w konflikt z zachodnimi aliantami.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

- Reklama -

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 27 listopada

Niedziela, I tydzień Adwentu
Czuwajcie więc, bo nie wiecie,
w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mt 24,37-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ komentarz "Idziemy" - Teraz

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter