19 kwietnia
piątek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mamy tę moc

Ocena: 0
2267

Jeśli kibice mają okazywać swoją moc – to właśnie w takich momentach. 

fot. Pixabay, CC0

O kim mowa? O nas. O tych, dla których sport nie jest jednowymiarowy. To coś więcej niż pójście od święta na mecz. To ważny element naszego życia. I dlatego my wszyscy w sytuacjach kryzysowych potrafimy się fantastycznie zmobilizować. I wszyscy możemy podpisać się pod słowami inżyniera Mamonia z „Rejsu”: „No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwa”. Kibicowskie społeczeństwo. Często zmęczone brakiem sukcesów, smutne po porażkach ale też umiejące jak nikt na świecie wspierać sportowców. I cieszyć się z ich sukcesów.

Dlatego nie dziwi mnie sposób, w jaki próbuje się ratować piłkarską legendę z Krakowa. Wisła to nie pierwszy, ale też nie ostatni klub w Polsce, który znalazł się na krawędzi. Podobne problemy znają kibice w Szczecinie, Łodzi, Chorzowie czy w stolicy przy ulicy Konwiktorskiej. I wszędzie tam bez udziału kibiców klubów dziś mogłoby już nie być. Dlatego chwała ratującym Wisłę, ale też wszystkim, którzy potrafią nie tylko głośno dopingować.

Tak się życie potoczyło, że w ostatnich tygodniach mieliśmy okazję wspomóc w potrzebie także Agatę Wróbel i Ryszarda Szurkowskiego. Ta pierwsza przez lata z sukcesami dźwigała potężne ciężary. Była najlepsza na świecie. Dziś z trudem radzi sobie z ciężarami życia. Przygniotło ją ono bardzo mocno. Jest jednak więcej niż pewne, że odzew, jaki nastąpił na jej prośbę o wsparcie, będzie jednym z bodźców, które pozwolą Agacie stanąć na nogi. I za to wszystkim kibicom należą się słowa uznania. Bo mają w takich chwilach wyjątkową moc.

Doświadczył jej także nasz legendarny kolarz. Rehabilitacja po wypadku jest bardzo kosztowna. Zarówno Ryszard Szurkowski, jak i jego najbliżsi długo ukrywali ten fakt. Nie chcieli prosić o pomoc. Mieli nadzieję, że dadzą radę sami. Jednak nie dali, a reakcja fanów i kibiców była fantastyczna. Bo jeśli kibice mają okazywać swoją moc – to właśnie w takich momentach. I napiszę szczerze. W tych trudnych dniach, gdy jak wielu Polaków stanąłem przed lustrem, by zastanowić się, jak unikać nienawiści w swoim życiu, myśl o tej sile kibicowskiego wsparcia dawała mi niesamowitego, pozytywnego kopa. Jakże często zapominamy o mocy drzemiącej w nas wszystkich. Proszę, bardzo proszę: używajmy jej częściej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -